Bry...
Skoro juz prezentujecie plany...
Oto i moj / Tomasza Andrzejewskiego:
Katowice 05:35
Wrocław 08:37 09:25 (Hefajstos)
Wolsztyn 12:40 17:50 (Cegielski)
Poznan 19:32 20:25
Szczecin Dabie 23:02 23:36
Siedlce 07:47 08:32
Hajnowka 10:48 ??:?? (PKS :/)
Bialystok ??:?? 14:01
Suwalki 17:05 17:26
Bialystok 19:37 20:00
Lebork 04:48 04:54
Leba 05:44 05:52
Lebork 06:44 06:51
Grudziadz 11:03 11:41
Laskowice Pom. 12:13 12:20
Bydgoszcz 13:00 13:40
Chojnice 15:13 15:30
Bydgoszcz 17:36 17:50
Wroclaw 22:50 23:21
Katowice 02:05
Jesli ktos mysli ze moze nas po trasie spotkac, niech sie do mnie
odezwie na gg, to podam namiar telefoniczny na siebie.
Teraz oglądając Gdańską panorame dowiedziałem sie że ograniczono ruch na trasie
Hel-Gdynia,Lębork-Łeba,Kościerzyna-Gdynia.Mogę tylko powiedzieć że jestem
zalamany i mam niestety złe przeczucia.Ne życze zle tym liniom ale mam
niedoparte wrażenie że np na Hel niedługo będziemy sie mogli nacieszyć robiąc
zdjęcia przejeżdzającym PKS-om.I gnijącym zarośniętymi torami.Chodz
niewyobrażam sobie by ktoś zlikwidował super uczęszczane połączenia letnie
np:EX JANTAR lub inne pośpiechy.Gdyby zlikwidowano te pociągi to by był
ałtomatyczny koniec malowniczej trasy kolejowej.Tak samo z letnikami do
Łeby.Takie np jak nowe połączenie z Wrocławiem,Warszawą.Katowice są stałe.Wiem
ciesze sie że pkp troszczy sie o turystów ale niech sie troche zatroszczy o
miejscowyh przecież oni są najważniejsi.A co do Naszej Ruskiej polityki Nie
głosójcie więcej na partie Lewicowe bo widac co sie dzieje z naszymi polskimi
liniami.Tylko to kłamanie i oszukiwanie.No niestety ale to prawda.Pozdrawiam.
Teraz oglądając Gdańską panorame dowiedziałem sie że ograniczono ruch na trasie
Hel-Gdynia,Lębork-Łeba,Kościerzyna-Gdynia.Mogę tylko powiedzieć że jestem
zalamany i mam niestety złe przeczucia.Ne życze zle tym liniom ale mam
niedoparte wrażenie że np na Hel niedługo będziemy sie mogli nacieszyć robiąc
zdjęcia przejeżdzającym PKS-om.I gnijącym zarośniętymi torami.Chodz
E-tam zawsze mozna sie gdzies przeprowadzic.
niewyobrażam sobie by ktoś zlikwidował super uczęszczane połączenia letnie
np:EX JANTAR lub inne pośpiechy.Gdyby zlikwidowano te pociągi to by był
ałtomatyczny koniec malowniczej trasy kolejowej.Tak samo z letnikami do
Łeby.Takie np jak nowe połączenie z Wrocławiem,Warszawą.Katowice są stałe.Wiem
ciesze sie że pkp troszczy sie o turystów ale niech sie troche zatroszczy o
miejscowyh przecież oni są najważniejsi.A co do Naszej Ruskiej polityki Nie
Ruskiej?
To Ty dawno w Rosji nie byles...
----- Original Message -----
Sent: Tuesday, April 17, 2001 1:29 PM
Subject: Długie trasy PKSCzy ktoś jest a stanie podać zestawienie długich (300 km lub więcej)
tras PKS?
Z Białegostoku
Gdańsk, Bydgoszcz, Rzeszów, Wrocław, Lublin
Z Suwałk
Łódź, Gdańsk, Warszawa
Z Lublina
Zakopane ( 2 drogi) , Krynica Górska, Olsztyn, Katowice, Częstochowa,
Białystok
Z Chełma
Katowice
Z Warszawy
Ustrzyki Dln., Rymanów Zdrój, Kudowa Zdrój, Zakopane, Krynica Górska,
Krynica Morska, Suwałki, Słupsk, Gniezno, Inowrocław, Lubin, Szklarska
Poręba, Rzeszów, Przemyśl, Gołdap, Szczawnica, Łeba, Grudziądz
Z Łodzi
Krosno ( przez Katowice) , Słupsk, Koszalin, Olsztyn, Suwałki, Rymanów
Zdrój, Rzeszów, Krynica Górska, Gdynia, Świeradów Zdrój, Kudowa Zdrój
Z Kielc
Zielona Góra
Z Katowic
Zamość, Ustrzyki Dolne, Lublin, Chełm, Olsztyn, Konin, Włocławek, Turek,
Tarnobrzeg, Iwonicz Zdrój, Krosno, Jasło
Z Krakowa
Zamość, Płock, Włocławek
Z Wrocławia
Krosno, Konin, Włocławek, Płock, Bydgoszcz, Białystok, Busko Zdrój, Rzeszów,
Ostrowiec
poza tym
Łańcut - Cieszyn, Przemyśl - Bielsko-Biała, Stalowa Wola - Zakopane p.
Kraków, Mielec - Kłodzko, Turek - Kołobrzeg, Gdańsk - Świnoujście, Gdańsk -
Gorzów Wlkp., Zielona Góra - Koszalin, Płock - Kołobrzeg, Szczecin - Jelenia
Góra,, Koszalin - Jelenia Góra, Karpacz - Zakopane, Sanok - Zakopane,
Sanok - Częstochowa, Radom - Bydgoszcz
Pozdrawiam
Aron
A to ja się wtrące, że jechaliśmy 24. lipca pociągiem o 9:10 ze Słupska do
Ustki i frekwencja była dobra. Niedługo będę miał fotkę jak peron w Ustce
jest cały zapełniony pasażerami, którzy wysiedli (i mi przeszkadzali w
No wiadomo. Teraz jest sezon.
Z Łebą zapewne jest tak samo, ilekroć tam jadę to pociągi zawsze jeżdżą
pełniutkie.
Chociaż w tym roku PR ostatni pociąg z Lęborka do Łeby zrobiło o 17, co w
sezonie jest idiotyzmem.
A nie musieliby sie wiele wysilać, wystarczyłoby umożliwić ludziom jazdę
składami jadącymi na pociągi do Katowic i Wrocławia.
Tak było w zeszłych latach, nawet o 21 dało się z Lęborka pojechać do Łeby.
Teraz zostaje PKS.
Pozdr.
Grzesiek
No wiadomo. Teraz jest sezon.
Z Łebą zapewne jest tak samo, ilekroć tam jadę to pociągi zawsze jeżdżą
pełniutkie.
Chociaż w tym roku PR ostatni pociąg z Lęborka do Łeby zrobiło o 17, co w
sezonie jest idiotyzmem.
A nie musieliby sie wiele wysilać, wystarczyłoby umożliwić ludziom jazdę
składami jadącymi na pociągi do Katowic i Wrocławia.
Tak było w zeszłych latach, nawet o 21 dało się z Lęborka pojechać do Łeby.
Teraz zostaje PKS.
Przynajmniej nie jezdzi juz ta holota wyludzajaca przejazdy.
Z komunikacji autobusowej to mocny jestes jak widze tylko w prawobrzeznej
czesci Wisly.
strona www.rozklady.com.pl pokazuje coś takiego
GDAŃSK - GDYNIA
3:40 4:25 P e KIELCE - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, GDAŃSK
4:25 5:00 s GRÓJEC - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, REDA
4:50 5:20 ś WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
5:35 6:05 Ł P WROCŁAW - KARWIA przez BYDGOSZCZ, GDAŃSK
6:40 7:10 R ZAKOPANE - KARWIA przez KRAKÓW, GDAŃSK
7:25 7:58 U GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE przez GDYNIA, LĘBORK
12:40 13:09 d WARSZAWA DW.ZACHODNI - HEL przez MŁAWA, GDAŃSK
12:40 13:20 U P WARSZAWA DW.ZACHODNI - GDYNIA przez ŻUROMIN SOPOT
13:05 13:35 L P OSTROŁĘKA - GDYNIA przez OLSZTYN, GDAŃSK
13:45 14:25 a P WARSZAWA DW.ZACHODNI - ŁEBA
16:50 17:20 ł WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
20:30 21:06 P c TORUŃ - GDYNIA przez CHEŁMŻA, TCZEW
a być może jest tego więcej, bo ta strona nie zawiera wszystkich rozkładów
jazdy PKS.
pozdrawiam aron
| Z komunikacji autobusowej to mocny jestes jak widze tylko w prawobrzeznej
| czesci Wisly.strona www.rozklady.com.pl pokazuje coś takiego
GDAŃSK - GDYNIA
3:40 4:25 P e KIELCE - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, GDAŃSK
4:25 5:00 s GRÓJEC - WŁADYSŁAWOWO przez WARSZAWA DW.ZACHODNI, REDA
4:50 5:20 ś WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
5:35 6:05 Ł P WROCŁAW - KARWIA przez BYDGOSZCZ, GDAŃSK
6:40 7:10 R ZAKOPANE - KARWIA przez KRAKÓW, GDAŃSK
7:25 7:58 U GDAŃSK - ŚWINOUJŚCIE przez GDYNIA, LĘBORK
12:40 13:09 d WARSZAWA DW.ZACHODNI - HEL przez MŁAWA, GDAŃSK
12:40 13:20 U P WARSZAWA DW.ZACHODNI - GDYNIA przez ŻUROMIN SOPOT
13:05 13:35 L P OSTROŁĘKA - GDYNIA przez OLSZTYN, GDAŃSK
13:45 14:25 a P WARSZAWA DW.ZACHODNI - ŁEBA
16:50 17:20 ł WARSZAWA DW.ZACHODNI - KARWIA
20:30 21:06 P c TORUŃ - GDYNIA przez CHEŁMŻA, TCZEWa być może jest tego więcej, bo ta strona nie zawiera wszystkich rozkładów
jazdy PKS.pozdrawiam aron
A polonczenia do Koscierzyny PKs?
Mocny z komunikacji PKS jestes ale tylko w rejonie Twojego Lubartowa .
Pozdrawiam
Leszek
Tylko weź pod uwagę że w okresie jeździ codzienny osobny pociąg Jelenia Góra- Gdynia, pół godziny przed KARKONOSZAMI.
Bo w wakacje letnie czy zimowe jest takie zapotrzebowanie. Poza nim pchanie oddzielnego pociągu to marnowanie moich, twoich i innych osób pieniędzy.
Nie widzę problemu, aby jeździł cały rok choćby przez Węgliniec i Legnicę jeśli by dublował Karkonosze.
Już widzę jak chętnie Ci PLK-a wytrasuje kolejny pociąg na modernizowany odc. Legnica - Wrocław. A jak Ci już wytrasuje to dowali taki czas, że przez Wałbrzych będzie szybciej z 1h. Chyba mija się to z celem. Poza tym uważam, że mieszkańcom Zgorzelca, Węglińca, Bolesławca, Chojnowa, Legnicy czy Malczyc całkowicie wystarczy sensownie wytrasowany pociąg przyspieszony dzięki, któremu będą mogli spokojnie przesiąść się we Wrocławiu na "Karkonosze" czy "Rozewie", a w sezonie letnim także na pociąg do Kołobrzegu i Łeby.
Jechałem Karkonoszami dwa razy w tym roku w styczniu gdy były ferie i w lutym, i frekwencja do Wrocławia była na takim poziomie, że cztery- pięć dwójek na odcinku Jelenia Góra- Wrocław spokojnie wystarczą.
No dobra, a na odc. Warszawa - Wrocław sprawdzałeś frekwencję? Bo co we Wrocławiu znów będziemy robić manewry wyłączając 2 wagony aby nie jechały do Jeleniej? W ten sposób doprowadzimy, że ten pociąg będzie totalnie nieatrakcyjny dla podróżnych. PKS "Polonus" Warszawa na pewno się z takiego faktu ucieszy bo ich poł. autobusowe o identycznej relacji autobusowej całe szczęście póki co nie cieszy się oszałamiającą frekwencją.
PKP IC straszy, że nie uruchomi pociągów sezonowych.
To tak jak dziecko, że na złość mamie odmrozi sobie ręce....
Taki np. PKS już zaciera ręce. Oni się o to wręcz modlą....!!!
Sprawdźcie choćby taki rozkład PKS-ów z Zakopanego:
http://www.e-podroznik.pl/public/timeTableSearcherResults.do?cityName=zakowo&stopId=9965
W sezonie można stamtąd dojechać PKS-em choćby do Gdyni, Gryfic, Gorzowa, Kołobrzegu, Łeby, Pobierowa, Ustki itd.
O Wrocławiu, Warszawie, Łodzi czy Katowicach nawet nie wspominam!
Za stroną PKS Słupsk-kolejny zlikwidowany kurs:
"Szanowni Podróżni, Przedsiębiorstwo PKS Słupsk informuje, że z dniem 1.08.2006r. zawieszone zostaje połączenie z Łeby do Wrocławia przez Gniezno odjazd z Łeby godz.20.00.
Za utrudnienia przepraszamy.
Jednocześnie zapraszamy do korzystania z pozostałych połączeń PKS z Łeby do Warszawy, Wrocławia przez Kalisz, Łodzi, szczegóły w rozkładach dalekobieżnych."
Czyli następne zlikwidowane po Wrocław-Ustka i Kielce-Ustka...
Ale pozostał jeszcze drugi kurs z Łeby do Wrocławia i z powrotem-przez Toruń.Nie wiem jednak jak z frekwencją na tym kursie.
A z nowości-kolejne likwidowane połączenie sezonowe (za stroną PKS Legnica):
PKS "TRANS-POL" Sp. z o. o. w Legnicy informuje, że z dniem 01 sierpnia 2006 zawieszone zostają kursy dzienne:
Legnica - Darłówko o godzinie 7:00
Darłówko - Legnica o godzinie 10:00
A pomysleć, że całkiem niedawno zakupili Setrę S317.... Choć na kursach do Warszawy nic wyższego od Solbusa C10,5/1 nie widziałem. Moim zdaniem PKS Chojnice jest zbyt przywiązany do ... Chojnic. Powinny spróbować poszukać kursów przelotowych... Przy ich położeniu, to może letnie połączenia nad morze, może coś z Gdańsk-Wrocław, iść śladami PKS Bytów...
Akurat Bytów letnich kursów nad morze za wiele nie ma. Ubiegłoroczne połączenie z Łeby do Wrocławia miało nikłe obłożenie. W ogóle kursy z Wrocławia nad morze nie cieszą się chyba wielką frekwencją.
Mamy nowe przedsiębiorstwo wchodzące w kursy dalekobieżne - PKS Wołów uruchamia na wakacje linię nocną Wrocław - Kołobrzeg przez Wołów, Lubin, Gorzów Wielkopolski, Międzyzdroje, Pobierowo.
PKS Warszawa uruchamia od 24 czerwca dzienny kurs do Łeby (wspominał już o tym Gallux) obsługiwany wymiennie ze Słupskiem przez Trójmiasto, Karwię, Dębki.
Także PKS Warszawa uruchamia od 23/24 czerwca nocny kurs do Zakopanego (obsługiwany wymiennie z Zakopanem) przez Katowice, Żywiec, Suchą Beskidzką.
Na dworcu PKS w Koszalinie wisi reklama zarówno kursu do Olsztyna (więc istotnie będzie on wykonywany wymiennie), jak i nowego kursu do Bielska-Białej.
PKS Mława startuje od 25 czerwca z dziennym kursem Warszawa - Ustka przez Mławę, Działdowo, Iławę, Malbork, Kościerzynę, Łebę, Słupsk.
Z tym będą 3.
No to już niedługo bedą 4
Jeszcze w tym miesiącu PKS Zielona Góra uruchomi nowe nocne połączenie pospieszne na trasie:
Zielona Góra - Białystok przez Poznań, Konin, Łódź, Warszawe
Wyjazd z Zielonej Góry 20:10 przyjazd do Białegostoku 9:50
Powrót z Białegostoku 20:10 przyjazd do Zielonej Góry 10:00
------------------------------------
W najbliższych tygodniach PKS Zielona Góra uruchomi nowe połączenie pospieszne na trasie:
Zielona Góra - Zakopane przez Wrocław, Opole, Katowice, Kraków
Info ze strony PKS Zielona Góra.
---------------------------------
PKS Konin uruchomił kurs relacji Konin - Łeba
Wyjazd z Konina 22.15 przyjazd do Łeby o 7:30
Wyjazd z Łeby 20:00
sroda 31 V 2006 ok. godz. 7.20 widziałem w Poznaniu na Ratajach autobus JELCZ-T120 z PKS Białystok jadący kursem pospiesznym Białystok - Zielona Góra.
Wewnątrz było 3 pasażerów. Może po drodze wsiadają i jest ich więcej. Bo ta ilość napawała mnie smutkiem
Kilka razy widziałem ten kurs w Koninie i pasażerów miał więcej niż 3, ale też nie był specjalnie zapchany.
A z nowości:
PKS Turek wyrusza na podbój świata kursem Wrocław - Łeba przez Ostrów Wielkopolski, Kalisz, Turek, Koło, Włocławek, Toruń, Grudziądz, Kościerzynę.
Z Wrocka rusza o 23:40, z Łeby 17:10. Połączenie w obie strony na trasie Wrocław - Łeba.
Kurs do Darłówka jezdził juz w zeszłym roku
Podobnie jak Konin - Łeba (Łeba - Katowice). I podobnie jak w ubiegłym roku, najlepsza flota idzie na niego.
A tak przy okazji już tej Łeby, zapomniałem dodać że kurs Łeba - Wrocław PKS Turek realizuje na zmianę ze Słupskiem. Niezły kontrast taborowy, patrząc ogólnie na oba przedsiębiorstwa
Na http://www.rozklady.com.pl pojawił się nowy kurs PKS Tomaszów Mazowiecki.
Poznan 16.30 - Kalisz 19.13 - Sieradz 20.03 - Łask 20.41 - Piotrków 21.38 - Tomaszów 22.15
ciekawe czy jeździ w realu. Trasa trochę na okrągło.
Nie mogę znaleźć tego połączenia na http://www.rozklady.com.pl, na stronie PKS Poznań i PKS Tomaszów Maz. też nic nie ma...
Nie wiem czy już było czy nie:PKS Bytów jeździ teraz kursem przez Poznań do Wrocławia (wydłużenie relacji Bytów-Poznań do Wrocławia,przez Leszno).Pytanko co do nowości Zakopane-Łeba:jest może gdzieś rozkład?
PKS Wołów w tym roku-podobnie jak w poprzednim-uruchamia linie sezonowe na wakacje(wyjazdy z Wrocławia w piątki,z Kołobrzegu i Władysławowa w niedziele):
1)WROCŁAW NADODRZE-KOŁOBRZEG D.A.(tu chyba lekka zmiana przebiegu trasy)przez:Lubin,Gorzów Wlkp.,Pobierowo,Dźwirzyno;
2)WROCŁAW NADODRZE-WŁADYSŁAWOWO P.DW.(na pewno zmieniona trasa-myślę,że trafniejsza)przez:Krotoszyn,POZNAŃ,ŁEBĘ,JASTRZĘBIĄ GÓRĘ!!!
za: http://www.pkswolow.pl/
PKS Turek-również jak w roku ubiegłym-uruchamia linie:
1)WROCŁAW-TUREK-ŁEBA;
2)TUREK-MIELNO
(mam nadzieje,że utrzymają fason i to nie będą linie z H9 na trasie):wink:
za: http://www.pks-turek.pl/?s=1&d=1&a=123
2)WROCŁAW NADODRZE-WŁADYSŁAWOWO P.DW.(na pewno zmieniona trasa-myślę,że trafniejsza)przez:Krotoszyn,POZNAŃ,ŁEBĘ,JASTRZĘBIĄ GÓRĘ!!!
za: http://www.pkswolow.pl/
Też tak uważam. Poprzednia trasa była bez sensu bo nie uwzględniała Trójmiasta, a to jest akurat punkt, gdzie najwięcej ludzi wsiada i wysiada w przypadku kursu Konin - Łeba.
Teraz pomyśleli i postawili na Poznań, co wydaje mi się bardzo rozsądnym rozwiązaniem.
PKS Turek-również jak w roku ubiegłym-uruchamia linie:
1)WROCŁAW-TUREK-ŁEBA;
(mam nadzieje,że utrzymają fason i to nie będą linie z H9 na trasie):wink:
za: http://www.pks-turek.pl/?s=1&d=1&a=123
Na tym na pewno H9 nie uświadczysz. Przeważnie hulały Peery, H10 i Merce 302 S.
Chyba nie było:Veolia Transport Kędzierzyn-Koźle uruchamia w okresie wakacji letnich linię Kędzierzyn-Koźle- Ustka- Słupsk (i z powrotem) przez Poznań (w zeszłym sezonie chyba się nie zatrzymywał w stolicy Wielkopolski),szczegóły:
http://www.connex.info/ConnexTemplates/ ... 13596.aspx
Musiałem sam siebie zacytować :tego połączenia chyba jednak w ogóle w tym roku nie ma
A'propos weekendowego połączenia z Łodzi do Pobierowa o którym pisałem,że uruchamia je PKS Gryfice-wychodzi jednak na to,że najprawdopodobniej PKS Łódź będzie je obsługiwać.To tyle z poprawek
A z nowości: sezonowe, nocne połączenie o 22:45 z Poznania do Pobierowa (PKS Poznań) zostaje wydłużone o odcinek z Łodzi do Poznania,analogicznie z powrotem.Tak naprawdę jest to po po prostu połączenie 2 dotychczasowych kursów tzn. Łódź-Poznań (przyj.22:25) z Poznań-Pobierowo i powrót: Pobierowo-Poznań z Poznań (odj.6:00) -Łódź.
Druga nowość:
PKS Bytów wydłużył na wakacje linię Bytów-Poznań-Wrocław i teraz jeździ z ŁEBY do Wrocławia i z powrotem. O ile wyjazd z Łeby jest o 9:10, to przyjazd do niej o 23:15 jest co najmniej ciekawy
Dygresyjnie:
Za stroną PKS Słupsk:
"Szanowni Podróżni,
uprzejmie informujemy, że w okresie letnich wakacji szkolnych będzie uruchomione nowe połączenie z Łeby do Wrocławia przez Słupsk, Miastko, Szczecinek, Piła, Poznań
Odjazd z Łeby godz.:21:00
odjazd ze Słupska godz.:22:15
odjazd z Wrocławia godz.: 20:00.
Na kursie będą obowiązywać zniżki handlowe dla młodzieży szkolnej, studentów i seniorów po 60 roku życia.
Serdecznie zapraszamy"
Za stroną PKS Bielsko-Biała:
"Informujemy, iż w sezonie letnim 2008 kursy relacji Bielsko-Biała - Darłówko Zachodnie realizowane będą od czwartku do niedzieli poczynając od dnia 12.06.2008r. Dotychczasowe kursy relacji Bielsko-Biała - Gdańsk przedłużone zostaną do Łeby z przystankami pośrednimi: Sopot, Gdynia, Wejherowo, Lębork. Kursy realizowane będą od dnia 27.06.2008 w piątki. Zapraszamy do skorzystania z naszych usług Zespół Przewozów PKS w Bielsku-Białej S.A."
Ciekawy pomysł z tą Łebą-myślę,że z frekwencją nie będą mieć problemów.
PKS Bytów w sezonie będzie jeździł z Łeby do Poznania i z powrotem,czyli odpuścili odcinek Wrocław-Poznań i będą jeździć na 1 autobusie,ale spójrzcie sami na drugie połączenie-godzina przyjazdu w góry...http://www.pksbytow.pl To nie ma prawa się udać...Powrót-moim zdaniem OK.
A może po prostu dotychczasowy kurs relacji Wrocław-Grudziądz zostanie przedłużony do Gdańska, a w wakacje przez Gdańsk do Łeby? Podobnie mogłyby zrobić PKS Wadowice i Zakopane z kursem Zakopane-Łeba. Po wakacjach skrócą go również do Grudziądza, a mogliby przecież jeździć dalej do Gdańska właśnie
Odświeżam temat aby przedstawić aktualne rekordy na szczeblu województwa Wielkopolskiego. Zachęcam również innych do przedstawiania danych ze swoich rejonów.
PKS Konin Łeba – Katowice (754 KM, kurs jednostronny)
PKS Ostrów Wielkopolski Bielsko Biała – Kołobrzeg (714 KM, nie wiem czy kursuje, przynajmniej widnieje na stronie http://www.autobusowyrozkladjazdy.pl/)
PKS Turek Wrocław – Łeba (604 KM)
PKS Poznań Łódź – Pobierowo (544 KM)
PKS Piła Jelenia Góra (353 KM)
PKS Gniezno Sarbinowo (278 KM)
PKS Kalisz Zielona Góra (240 KM)
PKS Leszno Jelenia Góra (213 KM)
PKS Koło Poznań (166 KM)
Jeśli trasa nie jest dłuższa niż godzinka, ewentualnie półtorej (nawet i dwie wytrzymam), to PR110D lub Lux mi nie przeszkadza, ale wybaczcie - z Konina do Łeby i to jeszcze przez Toruń, Grudziądz, Gdańsk nie chciałbym takim czymś jechać. Rozumiem, że czasem dany PKS ma kłopoty taborowe i nie ma wyboru, musi jechać PR lub H10. Ale takich co notorycznie wystawiają te autobusy na trasy biegnące przez pół Polski staram się unikać. Mam w końcu wybór, mogę skorzystać albo z innego przedsiębiorstwa, albo z PKP. Więc nie widzę sensu aby się spierać, skoro Kraśnik wystawia złom, to po co się katować - są busy (jak kto woli), są zapewne inne PKSy i jest kolej.
Co do nieplanowanych postojów, szczerze mówiąc, jeszcze się z tym nie spotkałem, a trochę tras objechałem. Zazwyczaj autobusy jedynie dłużej stały na dworcach, jak np. była kolejka do toalety czy jakiegoś bufetu.
Wiem, też że niektóre kursy mają postoje (ale ujęte w rozkładzie) na stacjach benzynowych czy w zajazdach. Tak jest np. z Płock - Jelenia Góra, obsługiwanym przez PKS Gostynin - gdzieś w okolicach Wrocławia robi sobie godzinną przerwę na posiłek dla kierowców. Podobnie sytuacja chyba wygląda z PKS Gryfice na kursie (Kołobrzeg) Świnoujście - Warszawa.
Nie wiem czy to własciwy wątek - jeśli nie to prosze admina o przeniesienie we właściwe miejsce.
Na stronie PKS Katowice pojawiła sie informacja o kursach wakacyjnych:
Informujemy, że od dnia 22.06.2008 obowiązuje nowy rozkład jazdy.
W sezonie letnim zostaną uruchomione m.in. kursy:
Bielsko - Darłówko 12.06 - 28.09.2008
Bielsko - Łeba 27.06 - 30.09.2008
Kraków - Krynica Morska 21.06 - 31.08.2008
Cieszyn - Ustka 21.06 - 31.08.2008
Cieszyn - Kołobrzeg 20.06 - 31.08.2008
Wrocław - Ustrzyki Górne 01.07 - 31.08.2008
Katowice - Mrzeżyno 21.06 - 30.08.2008
Krynica Zdrój - Mielno 22.06 - 31.08.2008
rozkładzie przedsiębiorstwo uruchomi sześć połączeń do popularnych
miejscowości wypoczynkowych
* Kołobrzegu. Wyjazd z Dworca Centralnego zaplanowano na godz. 5.30,
przyjazd do Kołobrzegu - godz. 15.25. Z Kołobrzegu autobus wyruszy o
godz. 4.55, by w Łodzi być o godz. 14.50. Bilet na całą trasę kosztuje
52 zł. Jeśli pasażer kupi od razu bilet na drogę powrotną, zapłaci 10
Phi... jedzie 3 h dluzej od pociagu i kosztuje wiecej (47,90).
* Krynicy Morskiej (przez Warszawę i Elbląg). Z Dworca Centralnego w
Co to za konkurencja z koleja ? Zadna.
* Kudowy Zdrój (przez Wrocław, Kłodzko, Polanicę i Duszniki). Z Łodzi
zaplanowano wyjazd o godz. 23 (o godz. 6.50 - przyjazd do Kudowy), a z
Kudowy - o godz. 21.30 (przyjazd do Łodzi - godz. 5). Bilet kosztuje 42
zł. Studenci i młodzież szkolna ma 50 proc. ulgi. Jeśli pasażer kupi od
razu bilet na drogę powrotną, zapłaci 10 proc. mniej niż za bilet do
Kudowy;
Tez dluzej, a taniej o nieco ponad 1 zl.
* Łeby. Z Dworca Centralnego autobus wyjedzie o godz. 21, by o godz. 6
być w Łebie. W drogę powrotną wyruszy o godz. 21, by o godz. 6 być w
Łodzi. Bilet kosztuje 41 zł. Na tę trasę jest tylko zniżka 10 proc. na
powrót (jeśli oczywiście pasażer kupi od razy bilet w dwie strony);
Tutaj jest jakas konkurencja, bo jedzie nieznacznie szybciej niz jedno
jedyne rozsadne polaczenie z Lodzi do Leby (2 x przesiadka).
* Zakopanego. Dziś jest już jedno połączenie (wyjazd z Łodzi - godz.
15.35, przyjazd do Zakopanego - godz. 22.55; wyjazd z Zakopanego - godz.
5, przyjazd do Łodzi - do godz. 12.20). Od 21 czerwca rusza drugie. Z
Dworca Centralnego autobus wyjedzie o godz. 6.15, by w Zakopanem być o
godz. 13.35. W drogę powrotną autobus wyruszy o godz. 14.30, by w Łodzi
być o godz. 21.50. Bilet kosztuje 42 zł. Studenci i seniorzy mają
30-proc. zniżkę.
Tutaj jedyny bezposredni jedzie jednak sporo dluzej od PKSu. Bilet PKP
nieznacznie drozszy.
Z kolei od 1 lipca z łódzkim PKS-em za 38 zł będzie można zabrać się do
Olsztyna. Autobus będzie wyjeżdżał z Łodzi o godz. 6.30, by o godz. 12
Czas przejazdu podobny jak u PKP, i cena podobna.
Z rozkładu nie zniknie autobus do Koszalina. Będzie go jednak obsługiwać
koszaliński PKS. Wyjazd z Łodzi zaplanowano na godz. 7.30 (przyjazd do
Koszalina - godz. 16.10). Bilet kosztuje 52 zł.
Pociag tanszy i szybszy.
Tez mi konkurencja...
No proszę!Jednym słowem na trasie z Wrocławia do Łeby (choć inną trasą) zapanuje konkurencja Mylę się czy jest to pierwszy kurs nocny PKS Turek?
PKS Słupsk uruchamia:
Łeba - Zakopane
Leba - Wrocław
Do Poznania PKS Bytów też zdaje się nową linię otworzył. Najpierw Wrocław, teraz Szczecin i Poznań.
Z rozkładu wynika, że obecny Poznań to skrócony dawny Wrocław. Ciekawe, czy w wakacje wrócą do relacji Łeba - Wrocław.
Województwo Warmińsko-Mazurskie
PKS Elbląg Kołobrzeg – Białystok (681 KM)
PKS Mrągowo Giżycko – Kraków (665 KM)
PKS Olsztyn kursy do Krakowa i Katowic (520 KM)
PKS Bartoszyce Warszawa (298 KM)
PKS Kętrzyn Węgorzewo – Gdańsk (284 KM)
PKS Iława Warszawa (235 KM)
PKS Ostróda Warszawa (234 KM)
PKS Pisz Ruciane-Nida - Warszawa (228 KM)
PKS Szczytno Krutyń – Warszawa oraz Szczytno - Gdańsk (225 KM)
Województwo Pomorskie
PKS Słupsk Łeba – Zakopane (871 KM)
PKS Wejherowo Karwia – Zakopane (807 KM)
PKS Bytów Łeba – Wrocław (512 KM)
PKS Gdańsk Siemiatycze (442 KM)
PKS Gdynia (obecnie Veolia) Świnoujście (346 KM)
PKS Człuchów Szczecin (227 KM)
PKS Chojnice Poznań (185 KM)
PKS Tczew Olsztyn (158 KM)
PKS Starogard Gdański Słupsk (149 KM)
PKS Kwidzyn Krynica Morska (100 KM)
SPKS Dzierzgoń Gdańsk (92 KM)
Województwo Kujawsko-Pomorskie
PKS Toruń (obecnie Veolia) Gdańsk - Sanok (776 KM)
PKS Bydgoszcz Szczecin – Białystok (716 KM)
PKS Brodnica Gdańsk – Warszawa (371 KM)
PKS Włocławek Kraków (371 KM)
NKA Kruszwica Inowrocław – Katowice (365 KM)
PKS Lipno Gdańsk – Włocławek (245 KM, wariant jednostronny, do Gdańska jedzie z Lipna)
PKS Inowrocław Warszawa (237 KM)
PKS Grudziądz Poznań (207 KM)
Województwo Zachodniopomorskie
PKS Gryfice Pobierowo – Zakopane (918 KM)
PKS Kołobrzeg (obecnie Veolia) Zakopane (842 KM)
PKS Szczecinek Mielno – Krynica-Zdrój (817 KM)
PKS Koszalin Mielno – Kraków (693 KM)
PKS Szczecin Kielce (621 KM)
PKS Kamień Pomorski Świnoujście – Łódź (574 KM)
PKS Świdwin Łódź (411 KM)
PKS Stargard Szczeciński Zielona Góra (237 KM)
PKS Myślibórz Dębno – Poznań (177 KM)
PKS Wałcz Piła - Szczecin (176 KM)
Każdy kij ma dwa końce. Do Warszawy owszem nie będzie turystycznego, ale nie będzie go także do Wrocławia czy Poznania, jeśli jechać pospiesznymi.
Dla mnie nie jest to jeszcze tragedia, bo póki co sa osobówki i autobusy.
Jednak wada przejęcia przez IC pospiesznych jest taka, że nie będzie można łączyć przejazdu z PR, np. do Ostrowa Wlkp. osobowy, dalej pospieszny, bo zapłacimy słono. Nic nie jest podane, czy będzie jakaś obniżka przy takim bilecie złożonym z kilku przewoźników. Do tej pory coś tam było z wymogiem iles tam kilometrów jedną spółką w zestawie. To minus, ale wydaje się, że póki co do przejścia o ile zostaną InterRegio (do Wrocławia będzie także osobowy spółki PR)
Ale jest także zaleta. gdy jedziemy dalej np. do Szczecina czy na Mazury często jako pociąg składowy był i posp i TLK. Koszt wtedy był ogromny np. do Giżycka jeden bilet 100zł. O wiele częściej jednak korzystne będzie łączenie biletu posp/TLK czy nawet z IC.
Co do innych spółek, to jest problem, bo nie da się już praktycznie dojechać PR osobówkami do Warszawy bo wpadamy na KM. Podobnie jadąc np. z Łeby do Gdańska musimy uważać czy, już nawet w Lęborku, nie przesiadamy się na SKM. W tym wypadku chyba już prościej podróżować w strefie przygranicznej np. do Czech, bo tu zasady są proste: płacisz za bilet u tego przewoźnika, u którego rozpoczynasz podróż.
I w nawiązaniu do Ex Odra, to chyba jest to pociąg dla biznesmenów z Warszawy. Kto pojedzie z Częstochowy jak nie dostanie tych tańszych biletów. Chyba, ktoś kto ma fantazję. Osobiście nie pamiętam - a bywam we Wrocławiu najczęściej ze wszystkich miast - abym korzystał z czegoś innego jak Osobówki PR bądź PKS Częstochowa/Głogów. Raz jedyny PKS Hrybieszów, ale wynikało to z potrzeby wyjazdu o danej godzinie (a i tak było taniej jak pospiesznym o północy).
Reasumując: dla podróżnego przeciętnego niewiele się zmieni. Dla jadących na wakacje na lepsze. No cóż dla podróżujących w weekendy to tak jak pisze Rafał, może być gorzej, ale czy zawsze zmieścimy się w tych godzinach Jadąc (znowu Wr) o 16:47 i tak musiałem do Olesna kupić dodatkowy bilet. Tak jak pisałem, kij ma dwa końce.
Tegoroczny zjazd społeczności MULTIWORLD odbędzie się w terminie 30.VII - 12.VIII (czyli od poniedziałku do niedzieli) w miejscowości Nowęcin znajdującej się w odległości 2km od Łeby
Dane ośrodka:
adres:
Ośrodek Wypoczynkowo-Kolonijny "Janina",
Nowęcin, ul. Łebska 13,
84-360 Łeba
telefon:
/059/ 866 22 00 - ośrodek
604 054 878 - ośrodek
696 42 35 62 - osoba odpowiedzialna za domki
Dokładniejsza mapka miasta jest tutaj:
http://multiworld.pl/mapa2.PNG
Dojazd:
stacja PKP - Łeba 2000 metrów
przystanek PKS - 100 metrów
inne możliwości - busy
DOJAZDY:
Zjazd zbliża się ogromnymi krokami, jest już niesamowicie wręcz późno, najwyższa pora szukać dojazdów. Będę wpisywać tu początek trasy z największych miast i z kim należy się kontaktować.
Z założenia myśleliśmy, że zbieramy się w 3mieście i stamtąd większą grupą dojeżdzamy do Łeby.
Kraków: (kontakt z GvSem, najlepiej przez IRC, PM na forum)
Aktualnie jadą:
+ GvS
+Muerte
pociąg preferowany:
Kraków - Łeba, pociąg z jedną przesiadką.
Kraków - Częstochowa (pośpiech)
17:52 - 19:58
Częstochowa - Łeba (pośpiech)
20: 37 - 6:29
Łączny czas jazdy: 12:37
Przewidywany koszt: 60zł (normalny) 37,80 (zniżka 37%)
Postoje w ważniejszych dla nas miastach:
Gdynia Główna Osob. 04:23 - 04:34
pociąg opcjonalny:
Kraków - Gdynia, pociąg bez przesiadek
Kraków - Gdynia (pośpiech)
22:15 - 07:10
Łączny czas jazdy: 8:55
Przewidywany koszt: 59zł (normalny) 37,17 (zniżka 37%)
Postoje w ważniejszych dla nas miastach:
Warszawa Zachodnia 01:31 - 01:32
Warszawa Centralna 01:37 - 01:42
Warszawa Wschodnia 01:49 - 01:53
Częstochowa: (kontakt z ?)
Podróż Nergalomobilem =o
Wrocław: (kontakt z Ch4osem)
Aktualnie jadą:
+ Akaryuu
+ Ch4os
+ Hiko (moze..)
+ Usa
Warszawa:
Grupa Chime, Ryu, Sat do 3miasta dostaje się w piątek.
Saovine:
Warszawa Centralna - Łeba, pociąg bez przesiadek,
Warszawa - Łeba (IC)
06:50 - 13:42
We własnym zakresie:
Morgi, Nit, Renler - dojazd we własnym zakresie, ze Słupska, spotkamy sie w Łebie =]
Zbiórka w 3mieście:
+Grupa Trójmiejska
+Chime
+Sat
+Ryu
+Noire
+Caibre
Jak widac tylko PKP nie opłaca się dbać o pasażerów z Łodzi opowiadając,
że
Łódź jest za biedna...
http://www1.gazeta.pl/lodz/1,35136,1529779.html
Zmiany w rozkładzie PKS
Zapowiada się ostra konkurencja między łódzkim PKS a koleją. W nowym
rozkładzie przedsiębiorstwo uruchomi sześć połączeń do popularnych
miejscowości wypoczynkowych
Rozkład wchodzi w życie 15 czerwca i będzie obowiązywał przez rok.
Łodzianie podróżujący na co dzień autobusami nie odczują zmian, gdyż
będzie ich niewiele. - Nic nie wypada z rozkładu. Zdecydowaliśmy się
tylko na kilkuminutowe przesunięcia odjazdów niektórych autobusów - mówi
Jolanta Kluf, kierownik działu przewozów w łódzkim PKS.
Za to od 21 czerwca w rozkładzie pojawią się sezonowe nowości. Będzie
można jechać do:
* Kołobrzegu. Wyjazd z Dworca Centralnego zaplanowano na godz. 5.30,
przyjazd do Kołobrzegu - godz. 15.25. Z Kołobrzegu autobus wyruszy o
godz. 4.55, by w Łodzi być o godz. 14.50. Bilet na całą trasę kosztuje
52 zł. Jeśli pasażer kupi od razu bilet na drogę powrotną, zapłaci 10
proc. mniej niż za bilet do Kołobrzegu. Studenci i młodzież szkolna mogą
podróżować na tej trasie z 50-proc. zniżką;
* Krynicy Morskiej (przez Warszawę i Elbląg). Z Dworca Centralnego w
Łodzi odjedzie o godz. 10.50, by w Krynicy być o godz. 19.15. W podróż z
Krynicy do Łodzi będzie można zabrać się o godz. 10.30 (przyjazd do
Łodzi - godz. 18.55). Bilet kosztuje 47,70 zł. Studenci mają na tę trasę
50-proc. zniżkę, a seniorzy, czyli osoby po 60. roku życia - 40-proc.
Jeśli ktoś zdecyduje się przejechać całą trasę, dostanie dodatkowo
10-proc. upust;
* Kudowy Zdrój (przez Wrocław, Kłodzko, Polanicę i Duszniki). Z Łodzi
zaplanowano wyjazd o godz. 23 (o godz. 6.50 - przyjazd do Kudowy), a z
Kudowy - o godz. 21.30 (przyjazd do Łodzi - godz. 5). Bilet kosztuje 42
zł. Studenci i młodzież szkolna ma 50 proc. ulgi. Jeśli pasażer kupi od
razu bilet na drogę powrotną, zapłaci 10 proc. mniej niż za bilet do
Kudowy;
* Łeby. Z Dworca Centralnego autobus wyjedzie o godz. 21, by o godz. 6
być w Łebie. W drogę powrotną wyruszy o godz. 21, by o godz. 6 być w
Łodzi. Bilet kosztuje 41 zł. Na tę trasę jest tylko zniżka 10 proc. na
powrót (jeśli oczywiście pasażer kupi od razy bilet w dwie strony);
* Zakopanego. Dziś jest już jedno połączenie (wyjazd z Łodzi - godz.
15.35, przyjazd do Zakopanego - godz. 22.55; wyjazd z Zakopanego - godz.
5, przyjazd do Łodzi - do godz. 12.20). Od 21 czerwca rusza drugie. Z
Dworca Centralnego autobus wyjedzie o godz. 6.15, by w Zakopanem być o
godz. 13.35. W drogę powrotną autobus wyruszy o godz. 14.30, by w Łodzi
być o godz. 21.50. Bilet kosztuje 42 zł. Studenci i seniorzy mają
30-proc. zniżkę.
Na tej trasie jest też zniżka 10-proc. na powrót (jeśli pasażer kupi
bilet w dwie strony).
Z kolei od 1 lipca z łódzkim PKS-em za 38 zł będzie można zabrać się do
Olsztyna. Autobus będzie wyjeżdżał z Łodzi o godz. 6.30, by o godz. 12
być na miejscu. Z Olsztyna wyjazd zaplanowano na godz. 13, a przyjazd do
jest tańszy o 10 proc.
Z rozkładu nie zniknie autobus do Koszalina. Będzie go jednak obsługiwać
koszaliński PKS. Wyjazd z Łodzi zaplanowano na godz. 7.30 (przyjazd do
Koszalina - godz. 16.10). Bilet kosztuje 52 zł.
Za podane ceny można kupić bilet w jedną stronę
To moj przytyk do nowej cegly, po wprowadzeniu erraty. Okazuje sie, ze
cegla w dalszym ciagu wymaga niezlej erraty. I nie bede tutaj o
literowkach, ktorych - mimo wspomnianej poprawki - jest chmara!
Ciekawie jest na stronie <inverse46</inverse. Otoz dowiadujemy sie
tam z uproszczonego rozkladu jazdy IC, iz pociagi IC 1300/1
"Kosciuszko" i IC 1306/7 "Krakus" jezdza od W-wy Wschodniej do W-wy
Centralnej, zas w drodze powrotnej - co za wspanialomyslnosc - ich
trasa zostala przedluzona od W-wy Zachodniej do W-wy Wschodniej.
Aha, wczesniej na niebieskiej inwersyjnej stronie 45 jest rozklad
"Ciepury", z ktorego wynika, ze po polskiej stronie mozna podrozowac w
komunikacji krajowej - prawda to?
W tabelach 235 sa dziwne pociagi 66521 i 66522 (Wroclaw
Gl.-Swidnica-Jaworzyna i nazad), ktorych warunki kursowania sa
niecodziennie podane. Otoz wynika z calosci (znaczki w tabelach i
przypisy), ze pociag:
* moze byc zawieszony po ogloszeniu
* kursuje w (F)
* kursuje 1 czerwca
Z tym, ze to pierwsze nie tyczy sie pociagu 66522.
Pytanie: czy logicznie poprawne jest umieszczanie w "time-exclusions"
warunkow typu "kursuje po ogloszeniu" i "kursowanie zawieszone po
ogloszeniu"?
Wprowadzono ciekawostke wczesniej przeze mnie nie spotkana. Polaczony
zostal pociag SKM i osobowy poza-SKM-owy. Jest to wahadlo Gdynia
Cisowa-Gdansk Gl.-Olsztyn Glowny.
Wprawdzie takie rzeczy dzieja sie z pociagami Lebork-Wejherowo.-Gdansk
Glowny, ale tutaj skala jest wieksza.
Salomonowe rozwiazanie Gdynia-Katowice. Wczesniej narzekano, ze nie ma
takiego poobiedniego do Katowic, to teraz jest (13:33)! Ale za to nie
ma tego wczesniejszego (ok. 11 godz.).
Niechlujstwo wylazi na jaw w tabeli 505, gdzie jest - jak obecnie - do
No a teraz skandal polnocnej Polski. Dotychczas pociagi "Pobrzeze"
(Kolobrzeg-Gdansk) i "Motlawa" (Gdynia Chyl.-Olsztyn Gl.) byly
perfekcyjnie skomunikowane (postulowalem kiedys zastapienie tego
jednym skladem wagonowym). No i klapa 99/00!!! Obecnie 20 minut dzieli
je od przesiadki. Znaczy to ni mniej ni wiecej, tylko nie da sie
przesiasc z "Pobrzeza" na "Motlawe". Kie niedopatrzenie?? Bo ze trzeba
byc debilem, zeby cos takiego skonstruowac, to wiecej niz pewne i
biore za te slowa calkowita odpowiedzialnosc! Relacja
Olsztyn-Kolobrzeg obu tych pociagow jest wciaz dopasowana (ok. 10-13
min. na przesiadke), co tym bardziej sugruje po prostu durny blad, nie
zas celowe wygaszanie czegokolwiek.
Nie rozumiem tez zlikwidowania cyklicznosci odjazdow pociagow do W-wy
(z Gdanska Gl.). teraz jest "5 minut po godzinie", zas od nowego
rozkladu na zmiane - to "godzina:10", to "godzina:20". Czy tak lepiej
pasowalo? Doszukalem sie, ze IC glownie obstawiaja "godzina:20", zas
ekspresy "godzina:10", ale jest tez ekspres "godzina:20" (Wyspianski).
Tajemnica szybkiego przelotu pociagu osobowego "Gorzow-Gdynia" sie
wyjasnila. Primo, jest to pociag pospieszny ("Kociewie" - pamietacie
nasze propozycje dla nazw postulowanych InterRegio?), secundo -
kursuje przez Chojnice-Tczew-Gdansk, nie zas (wielka szkoda!) przez
Chojnice-Koscierzyne-Somonino. A jeszcze wieksza dla mnie szkoda, ze
pociag ten nie posiada blizniaka, coby z ranca skoczyc do Gorzowa,
przejechac sie spalina i na wieczor wrocic :((
Pociagi do Wladyslawowa odjezdzajace z Gdyni o 2:43 oraz 3:54 chyba
maja zastapic nocna komunikacje PKS... W kazdym razie novum.
Zlikwidowano "Tetmajera Bis" zamiast niego wstawiono "Karlowicza".
Niby fajno - ciekawiej sie nazywa, ale ma sztywny rozklad, czyli nie
ma teoretycznie przewidzianej mozliwosci dostosowania sie do jakiegos
extra-popytu, ktora byla w przypadku "Tetmajera Bis".
Ostatni popsiech z Elblaga do 3miasta przyspieszono az o godzine
(Kaliningrad-Gdynia) i nie wydaje mi sie za wlasciwe, ze po 19:50 sie
z Elblaga nie wydostane (nastepny - 2:21, Bialystok-Szczecin).
Kuriozum na skale nie-wiadomo-jaka. Mysle, ze to po prostu
niezerratyzowany blad. Pociag 10041 (Koscierzyna-Leba) ma niby w
skladzie... kuszetke.
pewnie wiecej dziwolagow i ciekawostek by sie znalazlo.. ale to tak
nazdrowy poczatek.
Jarek D. Stawarz, Gdansk
http://panda.bg.univ.gda.pl/~jareks/pekape
(+48) 501 024817
Mowilem wyraznie o polaczeniach typu Brodnica-Sierpc, a nie ex-stolicy
wojewodztwa z okolicami.
No - tu ja juz mowilem o pociagach pospiesznych, a nie osobowych.
Chodzilo mi bardziej o analogie...
Linie typu Brodnica-Sierpc: np. Lebork - Łeba. Ostatnio jeden człowiek pisał
mi, że dużo osób nie mogło skorzystać z usług PKP dojeżdżając do pracy do
miejscowości na leżącej na tej linii, bo takowych nie było (tzn. chcieli
wyjechać z Lęborka po 6:00 - jest pociąg o 5:00 i wrócić po 15:00 - pociąg
wraca do Lęborka o 16:53 bodajże). Pytanie - czy Ty byś jeździł takim
połączeniem do pracy? Ja też nie. Dlatego nie ma klientów. A jak nie jeżdżę
do pracy PKPem, to nie pojadę i na wczasy/wycieczkę/weekend/do rodziny etc.
Skorzystam z PKS lub własnego samochodu.
Brodnica - Sierpc - tu się nie wypowiem, bo nie znam sytuacji, ale widziałem
w Czechach pociągi co 2h między mniejszymi miejscowościami.
Akurat sadze, ze rozpatrywanie sieci polaczen pod katem "kwalifikowane,
aglomeracyjne, dlugie kuriery dzienne i nocne, oraz reszta swiata" chyba
ma sens... kwalifikowane sa przyszloscia, jakby na to nie patrzec,
A może spojrzeć na to pod innym kątem?
Mamy na PKP te IC/Ex co godzinę. Wymagają one specjalnego taboru, który
gdzie indziej nie znajduje zastosowania, poza tym jeżdżą w takcie, przez co
niektóre kursy są po prostu puste. I teraz: czy cena za te pociągi pokrywa w
pełni koszt kupna nowych wagonów + EP09 + pustych kursów, czy też może te
pociągi wychodzą na "zero" tylko dlatego, że nie liczy się kosztów zakupu
Z1, Z2 etc. ? Pomijam już te enigmatyczne EU11.
Ja nie neguję sensu istnienia tych pociągów, ale skoro one są już rangi
IC/Ex to niech coś sobą reprezentują (6-os przedziały w każdym,
klimatyzacja, jak spóźnienie przekroczy x minut, to zwrot kosztów za bilety
etc.), bo jak na razie to jest zdzieranie kasy na niekompetentną obsługę
temperatury) i inne takie.
wiec
tym nalezy sie rozwoj, aglomeracyjne sa fajne, o ile maja sens biorac pod
uwage obecne kierunki rozwoju aglomeracji i wspolgranie tych polaczen z
nimi itd., dlugie kuriery sa jako tako do pomyslenia, przeciez chyba nie
potrafimy sobie wyobrazic likwidacji polaczen Gdynia-Katowice,
Szczecin-Olsztyn, Wroclaw-Przemysl, Wroclaw-Szczecin, Bialystok-Wroclaw
itd...
Zaraz, zaraz. Jak są nierentowne to skasowac.
Tak jak lokalne. A są chyba, bo cena za km jest dużo niższa przecież niż w
byle osobówce lokalnej.
No i problem pozostaje, co zrobic z "reszta swiata"...
Jezeli podobnie wyglada podroz PKP Bydgoszcz-Laskowice + PKS
Laskowice-Grudziadz, co PKP Bydgoszc-Laskowice + PKP Laskowice-Grudziadz,
to nie ukrywajmy, ze w sytuacji obecnej PKS musi byc tanszy.
W tej sytuacji nikt nie będzie jeździł w takiej konfiguracji. Albo PKP
zaproponuje bezpośrednie połączenie z Grudziądzem (albo rozreklamuje
skomunikowane przesiadki w Laskowicach) i to nie będzie jedno połączenie na
dobę, albo odda tych pasażerów PKSowi/busiarzom, którzy zaproponują
połaczenie bezpośrednie. Trzeciego wyjścia nie widzę.
Oczywiscie powyzsze nijak sie nie ma do mojego cieplego stosunku do owych
"zapyzialych linii".
Nie musi być ciepłego stosunku ;-)
Wystarczy potraktować je tak jak inne linie (nikt nie pojedzie IC
Warszawa-Poznań o 2:45 z przesiadką w Żychlinie).
Ale pieprzysz głupoty.
Drogi chamie, niestety tak tytułuję Pana osobę, bo przeklinając na innych bez
powodu trafiasz do tej smutnej kategorii ludzi na bardzo niskim poziomie. W
Polsce przedwojennej za coś takiego wylatywało sie ze szkoły... gimnazjalnej,
na wyższą Waćpan nie miałbyś szans.
PS. przykład z mojego podwórka: takt godzinny, jednostki czyste,
przyjemne ...
Po co człowieku kłamiesz - w pomorskim nigdzie nie ma taktu godzinnego (jest
na SKM, ale z inną czestotliwością).
Ostatnio byłem w Czechach i wróciłem zadowolony z pobytu tam, ale tym bardziej
przerażony polskim reality. Porównajmy zatem transport publiczny w ramach
służby publicznej pod kątem kolei.
linie znaczenia gminnego i powiatowego
Czechy
motoriczki -stary tabor niskiej klasy, prędkości do 50 km/h (przykład do
Harrachova trafny)
Polska
linie zdewastowane lub rozkradzione lub rozebrane lub o chrakterze bocznic w
ruchu towarowym brak obsługi w ruchu pasażerskim i brak szans na takowy
Porównanie - Czechy 3 Polska 0
linie znaczenia regionalnego
Czechy - obsługa w dużym stopniu składami wagonowymi lub motorowymi z
doczepkami, standard minimum 10 par, ruch po liniach 50-80 km/h
Polska - znaczna częśc linii zawieszonych np. pomorskie Łeba-Lębork-
Kartuzy-Somonino, Kościerzyna-Pruszcz lub z ofertą niszową
(Koscierzyna-Chojnice, Kościerzyna-Czersk, Chojnice-Człuchów-Szczecinek), z
racji na marginalizację przewozów obsługa głównie nowym taborem o małej
pojemności (wyjątki w całym kraju większym do WLk Brytanii - 5 linii(sic!!)
wynikające ze zbyt małej oferty)- na żadnej spalinowej linii tego typu nie ma
oferty standardu kilkunastu par dziennie jak w Czechach.
Porównanie - Czechy 5 Polska 2( za nowy tabor i kilka linii z dobrymi
prędkościami handlowymi)
linie magistralne
Czechy - pociągi co 1-2 godziny, rozszerzanie cykliczności na kolejne linie
dwutorowe
Polska - ruch cykliczny tylko na SKM i w Woj. Opolskim, cykliczność na
Warszawa-Łódż zlikwidowana z powodu prac torowych, przerwy w ruchu pociągów po
kilka godzin, nawet wokół aglomeracji miejskich oprócz Warszawy
oferta cenowa
Czechy cena biletu sieciowego tygodniowego na EC, IC i nizszej kategorii 115 zł
bilet na pociąg pospieszny weekendowy normalny ok. 130 km - 16 zł
zintegrowana taryfa - kolej, autobusy, komunikacja miejska wokół wszystkich
miast o znaczeniu regionalnym
centra obsługi klienta na każdej większej stacji
konduktorzy wyposażenie w kasy podręczne - bilety elektroniczne okresowe
spersonifikowane (brak konieczności dysponowania dokumentem tożsamości w
czasie jazdy koleją)
Polska
bilet sieciowy za 270 zł (droższy ponad dwukrotnie niż w Czechach)
bilet na pociąg pospieszny weekendowy normalny ok. 130 km - 27 zł
brak wspólnego, zintegrowanego biletu oprócz częsciowego w Warszawie
w przypadku braku legitymacji lub dowodu kara za brak waznego biletu okresowego
brak centrów obsługi klienta oprócz Warszawy
Porównanie - Czechy 5 Polska 1( za konkurencyjne ceny okresowych wobec PKS)
uwaga - W Czechach jest wyższe wynagrodzenie niż w Polsce, co oznacza jeszcze
większą dostępność kolei dla pasażera
dofinansowanie kolei w ramach słuzby publicznej 2006r.
Czechy - całkowite na poziomie ok. 900 mln zł.
Polska - całkowite na poziomie ok. 1 200 mln zł.
przy porównywalnej pracy przewozowej
Porównanie - Czechy 4 Polska 4
stan infrastruktury dla ruchu pasażerskiego
liczba ograniczeń prędkości
Czechy - praktycznie brak
Polska ponad 6000
ceny dostępu
Czechy - poniżej 50% opłat w Polsce
Polska - ceny stawek porównywalne do krajów o sieci kolejowej o najwyższych
wskaźnikach modernizacji infrastruktury
punkty obsługi klienta
Czechy - otwarte poczekalnie i kasy na cały czas czynnych stacjach
Polska - brak poczekalni nawet we Wrocłąwiu, Poznaniu i Katowicach, czy
Warszawie Wschodniej, zdewastowana infrastruktura przystankowa, brak czynnych
kas w wielu miastach, brak ławek na przystankach
Porównanie - Czechy 4 Polska 1 (cały czas za CMK i 160 do Poznania na kawałkach)
Całkowite porównanie
Czechy 21 Polska 8 (na 25 pkt możliwych)
Jak widać z porównania tylko w jednej kategorii oba kraje idą porównywalnie -
i jest to wbrew wielu wątkom kwestia finansowania!!!! Jak widać wynik 21 pkt
też nie jest rewelacyjny (ok. 80% możliwych), co pokazuje, ze w Czechach
oprócz wzorcowych rozwiązań, są miejsca na znaczną poprawę. Stąd zawsze ktoś,
jak chce szukać znajdzie w Czechach coś w jego rozumieniu złego. Tylko w
Polsce nie trzeba szukać, wszędzie to widać, co potwierdza wynik poniżej 40%
mozliwych punktów, czyli szkolna pała.
Koordynator
L.S. 07.06.2005
Prywatyzacja Państwowego Przedsiębiorstwa Komunikacji Samochodowej w Bytowie wkroczyła w decydujący moment. Wolę zakupu wyraziła firma Orbis Transport z Warszawy. Podczas gdy związkowcy negocjują pakiet socjalny z przyszłym nabywcą, nowy szef PKS Marian Kuten ostro zabiera się do pracy.
- Rozmawiam ze wszystkimi. Dialog to podstawa. Wczoraj związkowcy przedstawili swój pakiet socjalny i wysłali go do Warszawy. Teraz nadszedł czas na negocjacje - mówi Marian Kuten.
Obniżka cen biletów, wynajmów autokarów, wprowadzenie nowych kursów, zakup nowych autobusów, zaoferowanie dodatkowych usług (lakiernia, mechanika pojazdowa, blacharka) zmiany personalne w stacji diagnostycznej mają przywrócić dobre imię przedsiębiorstwu i przynieść zwiększenie zysków.
- Chcę naprawić to wszystko, co było złe, o czym też pisali dziennikarze. Straciliśmy sporo wpływów, które przynosiła nam stacja diagnostyczna. Ufam, że wrócą do nas klienci, tym bardziej, że przeprowadziliśmy tam zmiany - dodał.
Wojewoda Pomorski mianował Mariana Kutena tymczasowym kierownikiem PPKS-u w Bytowie. Pełnić on będzie swoją funkcję do 30 listopada.
- Zrobię wszystko, aby firma była jak w najlepszej kondycji, aby była konkurencyjna, aby nie zarzucano nam, że mamy najwyższe ceny na bilety i usługi przewozowe. Chcemy, aby dzieci i młodzież z nami jeździły na wycieczki szkolne. Obniżyliśmy więc zdecydowanie ceny dla szkół.
PKS w maju kupił jeden mały autobus na 28 miejsc. Będą też kolejne inwestycje.
- W czerwcu kupujemy dwa duże autokary 41 osobowe, a w lipcu następne dwa jeszcze większe, bo 53 osobowe przeznaczone głównie do przewozu dzieci do szkół. Na sezon letni uruchamiamy dodatkowe kursy do miejscowości turystycznych, takich jak Studzienice, Sominy, Nakla, Motorzyno. Planujemy też uruchomienie Łeba - Wrocław, Hel - Warszawa - dodaje Roman Pruszak kierownik działu przewozów.
Tymczasowy kierownik czuje, że zmiany są koniecznie. Czują to również pracownicy przedsiębiorstwa. Konkurencja na rynku przewozów jest co raz większa. Firma bez wprowadzenia zmian nie poradzi sobie. W weekendy bytowski PKS wprowadził kolejny kurs do Gdańska.
- W weekend jeździmy o 18.15 do Gdańska przez Kościerzynę i wracamy o 20.35 z Gdańska do Bytowa. Utrzymujemy wciąż linię z Bytowa do Poznania, która cieszy się powodzeniem. Jeśli mi się uda przeprowadzić zmiany na lepsze, będzie to mój sukces, a jak nie - porażka, do której się przyznam. Czekam na wszelkie uwagi od naszych pasażerów i klientów biuro@pksbytow.pl - zakończył kierownik PKS-u.
http://gby.pl/?doc=news&id=1195
**************************
człowiek ten wygląda na takiego który wie czego chce,
oby mu nikt nie przeszkodził
[quote="rkplodz"]A z innych wiadomości o nowym RJ to:
- Łódź uzyska połączenie ze Zgorzelcem, czyli prawie z Gorlitz, [PR]
Po pierwsze - tu jeszcze przepychanki trwają, a po drugie - to nic nowego. Tyle, że pociag od Wrocławia lub Legnicy jeździł jako regionalny i były zawsze kłótnie z UM Wrocław, aby dopłacił. Nie wiem jak jest teraz, ale przez ostatnie dwa lata z reguły jeździł
- na łącznicy Chorzew Siemkowice - Cz-wa Osob. 2 pary [PR] o idiotycznych porach + posp.,
- węglówką do Chorzewa i dalej do Cz-wy pojedzie pospiech [PR] Cegielski, zatem nie zniknie ta linia na tym odcinku
No, linia to i tak nie zniknie, bo jest to przeca magistrala towarowa, ale zniknie cały ruch z wyjątkiem jakiś wakacyjnych wyjazdów mieszkańców Pajęczna będących zagorzałymi zwolennikami kolei. Do piachu idzie kilkanaście stacji, mimo, iż kolej pozostaje tu poza konkurencją autobusu - jeśli tylko zaoferowałaby rozkład bazujący na elementarnej logice. I jeszcze jakiś inteligentny inaczej zatrzymał Wieniawskiego nie wiedzieć po kiego ciula w Karsznicach.
Pociąg jest tak przykładnie zdekomunikowany w Zduńskiej Woli, że nie ma co liczyć nawet na najbardziej zatwardziałych zwolenników kolei w kierunku Łodzi...
- niestety znika Herby - Chorzew [węglówka],
Pozostaje sezonowy Łeba - Katowice. Natomiast ruch regionalny ginie tak jak i na ZW-ChS. Ogromna strata i kolejny dowód na to, że kolejowo łódzkie ma się najgorzej w kraju.
- tracimy bezpośrednie połączenie z Bielskiem, w Cz-wie przesiadka skomunikowana Reymont - Oleńka [PR],
To jakieś nowe wieści? Dotychczas PeKaP podawał, że skomunikowanie będzie na Sołę - czyli OSOBOWY (przyspieszony jak mniemam) Częstochowa - BB. No i chodzi o tę porę, bo w ogóle, to jakiś ochłap do BB jedzie z Łodzi, w sezonie nawet do Wisły.
- Łódź odzyska bezpośrednie połączenie ze Skarżyskiem - Kam. [PR],
Raptem 1 pociąg. 20 minut postoju w Tomaszowie w kierunku Łodzi i 26 w kierunku Skarżyska... Ale za to udało sie przemycić pomysł przyspieszonego między TM a Łodzią Andrzejów.
- nie znika Wieniawski - więc się raczej przyjął.
Albo boją się wojewody... Z relacji wynika, ze do Lublina pozostaje raczej muchowozem
Do tego znikają połączenia z Białymstokiem, Suwałkami, Olsztynem oraz jedno z Wrocławiem. Włókniarz do Wrocka pojedzie w sumie ponad 20 minut dłużej niż obecne pociagi w tej relacji.
Do tego w Warszawie planowe zdekomunikowania z wszystkimi kierunkami wschodnimi (Lublin, Terespol, Białystok, Olsztyn) wynoszące od 30 do 60 minut, co przy 60minutowym takcie do Wawy jest wybitnym osiągnięciem.
Reymont zatrzyma się dodatkowo na Kr Łobzów i Kr Business Park. czas przejazdu 4.20 czyli niemal taki jak PKS przez Katowice (przez CMK byłoby jakieś 3.20...)
Prawdopodobnie poleci też Krynica i Zagórz i jeden z Zakopców.
A wspomniany Kołobrzeg też jest sezon.
Z ciekawostek - dostaniemy osobowy do Leszna
Niemal 7 dni w pociągach PKP-Przewozy Regionalne. 5395 kilometrów
dookoła Polski. To mój "dorobek" mijającego tygodnia... Poniżej
"krótkie" podsumowanie i kilka najważniejszych i najciekawszych wydarzeń
tej wycieczki, bo pisanej "tradycyjnie" relacji nikt by pewnie nie
przetrawił.
Uczestnicy: ja, Fikander, na pewnym odcinku trasy kol. JaQbek.
Czas: 8.07.2005 - 14.07.2005
Bilet: tygodniowy sieciowy PKP-PR na 2 kl.
Trasa, nr pociągu, kilometraż:
1. Łódź Fabryczna - Koluszki (R-3021) - 27 km
2. Koluszki - Opole Główne (R-16107, OLEŃKA) - 246 km
3. Opole Główne - Brzeg (R-4631) - 286 km
4. Brzeg - Nysa (R-66332) - 334 km
5. Nysa - Opole Zachodnie (R-9944) - 383 km
6. Opole Zachodnie - Wrocław Główny (R-4635) - 463 km
7. Wrocław Główny - Gdynia Główna Osobowa (R-65201) - 912 km
8. Gdynia Główna Osobowa - Kościerzyna (C-90520, COSTERINA) - 979 km
9. Kościerzyna - Chojnice (R-2236) - 1049 km
10. Chojnice - Kościerzyna (R-2237) - 1119 km
11. Kościerzyna - Wierzchucin (R-90042) - 1185 km
12. Wierzchucin - Bydgoszcz Główna (R-90224) - 1232 km
13. Bydgoszcz Główna - Piła Główna (R-58433) - 1319 km
14. Piła Główna - Krzyż (R-33431) - 1377 km
15. Krzyż - Katowice (R-83200, PRZEMYŚLANIN) - 1816 km
16. Katowice - Bielsko-Biała Główna (R-713) - 1871 km
17. Bielsko-Biała Główna - Kraków Główny (p. Wadowice) (R-43230) - 1974 km
18. Kraków Główny - Tunel (R-32126) - 2026 km
19. Tunel - Katowice (R-2431) - 2119 km
20. Katowice - Tarnowskie Góry (R-527) - 2153 km
21. Tarnowskie Góry - Kluczbork (R-46941) - 2238 km
22. Kluczbork - Ostrów Wielkopolski (R-67223) - 2325 km
23. Ostrów Wielkopolski - Łódź Kaliska (R-61113, WIDAWA) - 2462 km
24. Łódź Fabryczna - Skierniewice (R-3330) - 2529 km
25. Skierniewice - Warszawa Zachodnia (R-9232) - 2591 km
26. Warszawa Zachodnia - Zamość (R-22105, CHEŁMIANIN) - 2888 km
27. Zamość - Rzeszów (p. Bełżec) (R-26502) - 3119 km
28. Rzeszów - Nowy Zagórz (R-33505) - 3258 km
29. Nowy Zagórz - Krościenko (R-7921) - 3302 km
30. Krościenko - Przemyśl - PKS Connex Sanok - nie wliczam do kilometrażu
31. Przemyśl Główny - Kraków Płaszów (R-37100, ŚLĄZAK) - 3547 km
32. Kraków Płaszów - Skawina (R-919) - 3563 km
33. Skawina - Oświęcim (R-34035) - 3612 km
34. Oświęcim - Czechowice-Dziedzice (R-34139) - 3633 km
35. Czechowice-Dziedzice - Kostrzyn (R-48502) - 4137 km
36. Kostrzyn - Krzyż (R-33320) - 4240 km
37. Krzyż - Szczecin Główny (R-38201, PRZEMYŚLANIN) - 4370 km
38. Szczecin Główny - Sławno (R-81112, RYBAK) - 4585 km
39. Sławno - Darłowo (R-11037) - 4604 km
40. Darłowo - Sławno (R-11038) - 4623 km
41. Sławno - Lębork (R-8530) - 4702 km
42. Lębork - Łeba (R-66533) - 4734 km
43. Łeba - Lębork (R-66534) - 4766 km
44. Lębork - Słupsk (R-58103, GRYF) - 4818 km
45. Słupsk - Szczecinek (R-77140) - 4923 km
46. Szczecinek - Leszno (R-86500) - 5159 km
47. Leszno - Krotoszyn (R-7740) - 5230 km
48. Krotoszyn - Ostrów Wielkopolski (R-7730) - 5258 km
49. Ostrów Wielkopolski - Łódź Kaliska (R-61105, JAĆWING) - 5395 km
Uwagi:
* Trasa powstawała w zasadzie w trakcie podróży. W zasadzie zaplanowany
mieliśmy tylko kawałek do COSTERINY i potem podróż przez Zamość. Poza
tym powstała ona albo pod wpływem chwilowej fanaberii, albo pod wpływem
spotkanych na szlaku osób.
* Jeden nocleg, z powodów z koleją niezwiązanych, zamiast w pociągu
odbywał się we własnych łóżkach ;-)
* OLEŃKA mimo braku postoju handlowego w Fosowskiem zatrzymała się na
tej stacji. Czemu nie jest ujawniony? Licho wie...
* Opole jest bardzo przyjemnym miastem. Zwiedziliśmy je, nawet nieco
dogłębniej niż planowaliśmy. Wizytowaliśmy też stację Opole Wschodnie (2
pociągi na dobę ;-) Choć na stacji nie było nikogo poza nami, to megafon
nakrzyczał na nas, że siedzimy na krawędzi peronu.
* Brzeg - Nysa - frekwencja około 50%. Plus dla kierownika pociągu za
uśmiech i uprzejmość. 8.07.2005 jechała SU42 + B (st. Nysa)
* W Nysie spotkaliśmy SA103-004 i SA103-003
* O COSTERINIE zapewne pisano już dużo, ale... podróż składem retro tą
piękną linią robi wrażenie. Ciągnął nas Ok22-31 OIDP
* Linię Kościerzyna - Chojnice obsługują obecnie SA101-003 i SA101-002.
Linia warta polecenia.
* Piła - Krzyż - zamiast szynobusa SU42 + 2Bd
* Tragiczna jest prędkość na odcinku Kępno - Ostrzeszów. Mimo tego
pociągami podróżuje sporo osób.
* W CHEŁMIANINIE kierownik pociągu wita podróżnych przez głośniki i
zapowiadane są stacje. W Świdniku obsługa przechodzi się po przedziałach
i "przegania" ewentualnych zagubionych podróżnych do właściwych wagonów
jadących bądź to do Chełma, bądź do Zamościa.
* Perony nieczynnych przystanków na linii Rejowiec - Zawada zadbane i
wcale niezarośnięte.
* W Rzeszowie pociągi do Jasła przejeżdżały nie prosto w kierunku
Rzeszowa Staroniwy, tylko przez stację towarową, ze zmianą czoła tamże.
* Wielka wazelina dla kierownika pociągu Wrocław Gł. - Zagórz i
kierowniczki pociągu Sanok - Chyrów za zrealizowanie skomunikowania na
stacji Nowy Zagórz, mimo dużego opóźnienia pociągu z Wrocławia i braku
postoju handlowego tegoż w Nowym Zagórzu.
* Linia do Krościenka bardzo ładna, choć zaniedbana. Z przystanków
trzymają się jako tako tylko Olszanica oraz zupełnie zadbane Jankowce.
Także Krościenko i budynek dworcowy w Ustrzykach Dolnych wygląda
schludnie. Frekwencja, szczególnie od Ustrzyk, jest całkiem spora.
* Przejazd autobusem PKS Connex Sanok z Krościenka do Przemyśla p.
Kuźminę, Birczę i Krasiczyn (71 km) to koszt 10,60 PLN, czyli nieco
taniej niż za analogiczny odcinek na PKP (100%, 2 kl., poc. os.).
* W krakowskim aglo kursował, przynajmniej we wtorek, jeden kibel.
* Odcinek Skawina - Oświęcim przygnębia. Mimo faktu, że linia jest
dwutorowa, to na odcinkach Brzeźnica - Spytkowice i Dwory - Oświęcim
czynny jest tylko jeden tor. Frekwencja utrzymuje się w zasadzie tylko
do Brzeźnicy. Czynne są stacje: Brzeźnica, Spytkowice, Przeciszów i
Dwory. Wyjazd ze Spytkowic na Trzebinię użytkowany, przynajmniej do Alwerni.
* Połączenie Sławno - Darłowo - Sławno obsługiwał SA110-09. Bardzo miła
i kompetentna kierowniczka pociągu. Sama oferuje wypisanie biletów i
informuje nieświadomych pasażerów, że mogą nabyć bilety na odcinek
dłuższy niż tylko do Sławna. Ponadto rozdawane są ulotki z rozkładem
jazdy, a podróżni witani są w pociągu.
* Bardzo przyjemna trasa Słupsk - Szczecinek. Co prawda niemal cały czas
w lesie, ale szybko i ładnie. Wrażenie robi Korzybie - bardzo duża
stacja, dziś już niestety niewęzłowa.
To tyle... Możnaby jeszcze pisać i pisać o tym tygodniu w pociągach
PKP-PR, ale zakończę na tym, żeby ten post nie zamienił się w epopeję...
Ewentualnie służę szczegółami, poradami, uściśleniami :-)
Witam !
DZIEŃ 1 - 23.07.2007.
Kędzierzyn-Wrocław-Poznań-Szczecinek-Koszalin-Słupsk-Lębork-Łeba
adszedł czas drugiego wakacyjnego wyjazdu. Tradycyjnie już co roku wybieram
się na wczasy do Łeby. W zeszłym latach wybierałem PKP IC i Ex "OPOLANIN", w
tym roku postanowiłem wybrać Regio Karnet PKP PR i Posp. GWAREK. Dzień
wcześniej przy zakupie Regio Karnetu były małe problemy bo w kasie PR
skończyły się wkładki, więc ostatecznie bilet został wystawiony przez
kasjerkę PKP IC instruowaną przez kasjerkę PR. W poniedziałkowy poranek
przed 7:00 melduję się na kędzierzyńskim dworcu. Legalizuję karnet.
Niezorientowana kasjerka oprócz datownika wbiła także pieczątkę z
przedziałem czasowym wyjazdu, pewnie myślała, że to bilet abonamentowy... Po
załatwieniu formalności czas udać się na peron. Do odjazdu przygotowują się
osobówki do Gliwic, Wrocławia i Raciborza, przyjeżdża też Ex OPOLANIN do
Gdyni, którym dotychczas jeździłem nad morze, jedynki zmodernizowane. 20 po
odjeździe OPOLANINA zjawia się GWAREK rel. Katowice-Ustka. W pierwszej
klasie nawet jest trochę ludzi. Znajduję luźny przedział, jednak miejsce
przy oknie zwinęły mi babcia z wnuczką, która pierwszy raz w życiu jedzie
pociągiem. ;-) Na szczęście tą trasę mam zaliczoną do Koszalina a one
wysiadają w Szczecinku. Ruszamy punktualnie. Trasą, którą od października
będę jeździć codziennie jedziemy cosik wolno i w Opolu mamy lekko w plecy. W
dodatku "mądry" dyżurny (jak to skomentowałem ja i kierownik pociągu)jako
pierwszą wypuszcza osobówkę do Wrocławia zamiast nas, więc musimy czekać na
odbieg. Myślałem, że będziemy się za nią wlec aż do Brzegu, ale wyprzedzamy
ją zaraz za Opolem Zachodnim bo zjechała na dodatkowy. Przez Brzeg i Oławę
przejeżdżamy dość wolno bo trwa ich przebudowa. We Wrocławiu pociąg zapełnia
się do reszty. Do nas dosiada się mama z synem, wsiada też trochę bydła
(czyt. chłopaków jadących do wojska). Niestety z powodu tłoku zajmują
również przedsionek naszego wagonu i trochę hałasują. Później na szczęście
gdzieś idą. Kondi i pan z wózkiem z łakociami zachęcają stojących ludzi aby
przeszli do tyłu bo tam jest luźniej. W Poznaniu dużo osób wysiada, ale tak
samo dużo wsiada, więc w kwestii zapełnienia nic się zmienia. W kwestii
opóźnienia również. Teraz kierujemy się na linię do Piły. W Chodzieży
spotykamy KRAKOWIANKĘ z Kołobrzegu do Krakowa. W Pile wsiada jeszcze trochę
ludzi. W Szczecinku wysiada babcia z wnuczką więc przenoszę się pod okno.
Przyjechaliśmy opóźnieni a zaraz po nas jadą BORY TUCHOLSKIE do Kołobrzegu,
więc musimy czekać aż sobie pojadą przez co nasze opóźnienie jeszcze rośnie.
Na stacji stoi też osobówka do Słupska przez Miastko, skład to bipa. Kolejną
większą stacją jest Białogard. Oczekują tu na nas BORY TUCHOLSKIE do
Kołobrzegu, na które miała się przesiadać mama z synkiem jadący z nami od
Wrocławia ale chyba zrezygnowali bo nie chciało im się biec i pojadą
następnym pociągiem. Od Białogardu tłok taki, że zawalony jest nawet
korytarz w 1 klasie. Na szczęście długo to nie trwało bo dojechaliśmy do
Koszalina gdzie wysiadło 3/4 pociągu. Od Koszalina zaliczam. W Sławnie
oczekuje na nas szynobus do Darłowa na który przesiada się trochę osób. My
czekamy na mijankę z RYBAKIEM przez co znowu zwiększamy opóźnienie. Między
Sławnem a Słupskiem zostajemy jeszcze raz zatrzymani na mijance i jeszcze
dodajemy trochę minut w plecy. Kto to widział, żeby tak ważna magistrala
(Gdańsk - Szczecin) była w większości jednotorowa ?! W końcu z ponad
półgodzinnym opóźnieniem wjeżdżamy do Słupska. Równocześnie z nami wjeżdża
osobówka ze Szczecinka, którą już dzisiaj widziałem. Przednie wagony GWARKA
udadzą się teraz do Ustki. Nawet dość dużo ludzi w nich jest. Gdy idę
peronem konduktorka zachęca mnie, żebym wsiadał, ale powiedziałem, że wsiądę
jeśli pojedzie do Łeby. Ona w odpowiedzi skierowała mnie na SKM w kierunku
Lęborka, ale ja nie skorzystam z jej rady bo SKM jedzie o 17:44, a wcześniej
o 16:56 jedzie Posp. BRYZA, którym mogę jechać na Regio Karnecie. Gdy zbliża
się jego godzina przyjazdu zapowiadają mu 10 w plecy, ale mimo to przyjeżdża
prawie planowo. Jakoś tak wyszło, że nie porobiłem w Słupsku żadnych fotek,
ale jeszcze tu będę więc nic straconego. BRYZĄ po półgodzinnej jeździe
docieram do Lęborka. Jest 17:30, osobówka do Łeby za 2 godziny. Normalny
pasażer udałby się na PKS, ale nie ja nie jestem normalny i chcę za wszelką
cenę dojechać do Łeby pociągiem, jednak nie mam ochoty siedzieć 2 godziny w
Lęborku. Przy 3 peronie stoi skład, który niedługo uda się do Łeby i będzie
stamtąd jechał jako nocny pośpieszny do Katowic. W normalnym kraju ten skład
jechałby z Lęborka do Łeby jako zwykła osobówka, ale nie u nas, więc jedzie
jako tajny podsył, o którym zwykły śmiertelnik nic nie wie. ;-/ No ale ja
mam idotyzmy PKP w głębokim poważaniu, więc wsiadam do tego pociągu do 1
klasy i dojeżdżam nim do Łeby. ;-P Żeby nie było, że jestem oszustem - ważny
bilet miałem, na Regio Karnecie mogę dojechać 1 klasą do samej Łeby. We
Wrześciu 20 minut postoju na mijankę z rzeźnią wrocławską. Jakoś na tamtą
rzeźnię podsył składu jest jawny, więc dlaczego i na tą nie może być? Witamy
nad morzem! ;-) Podczas tej podróży nie zrobiłem żadnej fotki, to już chyba
tradycja, bo 3 rok z rzędu tak się dzieje...
DZIEŃ 2 - 24.07.2007.
Dzisiejszego dnia jedynym wydarzeniem związanym z koleją i komunikacją było
sfocenie pociągu InterCity ŁEBSKO z Warszawy Zachodniej, który po zmianie
czoła w Łebie wyruszy w powrotną drogę do stolicy. Skład to jedynka
klimatyzowana i dwie dwójki bez klimy. Pociągiem przyjechała też pani, która
podczas postoju zmienia wszystkie tablice.
DZIEŃ 3 - 25.07.2007.
Żadnych wydarzeń związanych z koleją i komunikacją.
DZIEŃ 4 - 26.07.2007.
Jestem na wczasach w Łebie, a w pobliskiej Ustce na wczasach przebywa moja
bliska rodzina, więc trzeba było ich odwiedzić. Nietety oferta PKP na trasie
Łeba-Lębork mi nie przypasowała, więc zmuszony byłem jechać PKSem. Po
dojeździe do Lęborka kontynuuję podróż już porządnym środkiem transportu
czyli pociągiem. ;-) SKM do Słupska przyjeżdża punktualnie. Skład ohydny i
plastkowe siedzenia (standard w SKM Trójmiasto). Podróż do Słupska przebiega
bez przeszkód, w Potęgowie dłuższy postój na mijankę z pociągiem w
przeciwnym kierunku. W Słupsku szybka przesiadka na osobówkę do Ustki.
Niestety stoi przy peronie 3, więc trzeba daleko iść. Jest to skład, który
będzie wracać jako GWAREK do Katowic. W środku miła niespodzianka: znajduję
bezpłatne czasopismo PASAŻERKA, w której jest zamieszczone zdjęcie mojego
autorstwa. ;-) Zapełnienie osobówki nawet duże. Fotografuję stacyjki, które
są po drodze. Po przyjeździe do Ustki spędzam dzień z rodzinką. W drodze
powrotnej na stację przybyłem nieco wcześniej bo chciałem ją obfocić. Na
ostatni pociąg do Słupska i dalej jako pośpieszny do Krakowa czeka trochę
ludzi. Przyjeżdża byczek ze składem, który po odpięciu rozpoczyna oblot
składu. Oblot odbywa się wokół peronu 1. Wydawało się po ilości ludzie na
peronie, że będzie tłok, a tu nawet pusty przedział znalazłem. Po niezbyt
długiej jeździe docieram do Słupska. Podczas przesiadki na SKM, którym
pojadę do Lęborka wykonuję kilka fotek.
W SKM tym razem jednostka zmodernizowana. Odjazd punktualny i jazda do
Lęborka bez żadnych przygód, nie licząc młodego mężczyzny, który miał chyba
jakieś spięcie z konduktorką i chodził wściekły po całym składzie trzaskając
drzwiami. ;-P W Lęborku przesiadka na PKS do Łeby, bo ostani pociąg pojechał
już wcześniej. Tak zakończył się ten dzień.
DZIEŃ 5 - 27.07.2007.
Żadnych wydarzeń związanych z koleją i komunikacją.
DZIEŃ 6 - 28.07.2007.
Będąc w Łebie nie można było nie wybrać się do Gdańska na Jarmark Św.
Dominika. Tak więc w sobotni poranek wyruszam szynobusem z Łeby do Lęborka.
Zapełnienie duże, większość miejsc siedzących zajęta. Trasę obsługuje
pomorski SA103. Jazda do Lęborka bez żadnych problemów. W Lęborku przesiadka
na kibel SKM do Gdańska. Im bliżej Trójmiasta tym zapełnienie większe, a w
samym już Trójmieście tłok niemiłosierny. Do Gdańska Głównego docieram
punktualnie. Po zakupieniu biletów powrotnych udaję się na miasto. Po
pobycie w Gdańsku powracam na stację. Mam chwilę czasu do mojego pociągu
więc urządzam sesję zdjęciową. Następnie jadę pociągiem SKM do Wejherowa, o
dziwo miękkie siedzenia. Trasa znana. W Wejherowie chwila czasu na fotki. W
międzyczasie przejeżdżają Ex SZKUNER do Kołobrzegu i posp. GRYF do
Szczecina. Ja wsiadam w SKM, którym docieram do Lęborka. Obok nas jedzie
rodzinka, która chciała kupić bilety u kondiego, ale nie wiedziała że w SKM
kondi nie chodzi po składzie, więc w efekcie przejechali się za darmo, bo
byliśmy w drugiej jednostce. W Lęborku przy tym samym peronie oczekuje
rzeźnia Łeba-Wrocław, a ja przechodzę na peron 1 przy którym oczekuje już
szynobus do Łeby, podobnie jak rano pełny. Jedziemy punktualnie. W Łebie po
wysiadce uwieczniam szynobus.
Miejsce gdzie mieszkam znajduje się zaraz przy stacji, więc chwilę po
cyknięciu tej fotki zakończył się mój dzień.
DZIEŃ 7 - 29.07.2007.
Żadnych wydarzeń związanych z koleją i komunikacją.
DZIEŃ 8 - 30.07.2007.
Dzisiaj miała odbyć się wycieczka do Koszalina, jednak z pewnych przyczyn
nie mogła się odbyć, więc na kolejny dzień zaplanowałem sobie na szybko małe
kółeczko. Dzień wcześniej udałem się do kasy po bilet, tak więc zapraszam na
historyjkę z cyklu PRZYCHODZI GRZEŚ DO KASY BILETOWEJ:
- Dzień ...
więcej »
...jest całkowicie subiektywne, choć, prawdę mówiąc, mam nieodparte
wrażenie, że jednak tak do końca subiektywne to ono nie jest. 10 marca
nastąpi pogrom i trudno się z tym nie zgodzić, chociaż... (za chwilę wrócę
do tego "chociaż"). Na ten temat PKP PR powtarzają w kółko jedno i to samo:
"Rząd nie wywiązał się ze swoich obietnic i nie przekazał dotacji w
odpowiedniej, wcześniej zadeklarowanej wysokości". Sobie zaś, naturalnie,
nie mają nic do zarzucenia. Taaaaak, oni są w porządku, oni robili wszystko
cacy i tylko ten wredny rząd tak wszystko popsuł. Chcę jasno powiedzieć, że
nie zamierzam bronić rządzących ani w tej ani w innych sprawach, bo w ogóle
nie podoba mi się ich obecna polityka. Chcę jedynie pokazać, że, moim
zdaniem, w głównej mierze to właśnie PKP PR czy tam diabli wiedzą które są
winne takiemu a nie innemu obrotowi sprawy. Zgoda. Rząd się nie wywiązał.
Ale odwróćmy kota ogonem i wyobraźmy sobie, że rząd, widząc co się święci,
mówi do PKP: "Dobra, OK, nie obniżamy dotacji. Obiecaliśmy 800 mln, więc
dajemy 800 mln i jeszcze dodatkowo 200 mln na szynobusy." Czy ktoś z Was
wierzy, że się cokolwiek w takiej sytuacji zmieni? PKP PR wezmą tę dotację,
rozpirzą jak każdą poprzednią i za rok znowu wyciągną łapę po następne
pieniądze "bo się im należy". W zamian zaoferują brudne, śmierdzące pociągi,
zerwane skomunikowania, relacje rodem z Księżyca (vide Radzice-Radom -
najbardziej idiotyczna relacja, jaką znam) itd. czyli to co znamy nie od
dzisiaj. Żeby nie być gołosłownym to przypomnę parę przykładów z mojego
radomskiego podwórka. Wjeżdżająca z Gdyni "Nida" mija się z pociągiem
relacji Kielce-Dęblin dosłownie 1000m (słownie tysiąc metrów) od radomskich
peronów. Oglądałem tę scenkę setki razy, bo rozgrywa się dokładnie
naprzeciwko łąk, na które chodzę na spacery. Ten sam pociąg Kielce-Dęblin w
Skarżysku odjeżdża na kilkanaście minut przed przyjazdem pociągu z
Sandomierza. I chyba tylko cud sprawił, że jest skomunikowany z pociągiem z
Tomaszowa. Poranny pociąg z Radomia do Koluszek o 7:50, do tychże Koluszek p
rzyjeżdża ok. 10:30, choć jakieś 20 minut wcześniej z Koluszek odjeżdża
pośpiech do Jeleniej Góry. Jeszcze do niedawna "Jadwiga" do Krakowa była
świetnie skomunikowana w Radomiu z "Sienkiewiczem" do Kielc - w sezonie
idealna możliwość popołudniowego dojazdu z Olsztyna do Krakowa. Jeszcze do
niedawna któryś z porannych pośpiechów Warszawa-Kielce był znakomicie
skomunikowany w Skarżysku z pociągiem Skarżysko-SWR. I tak dalej i tak
dalej. Ile jest takich przykładów w całej Polsce? Czy temu też winien jest
rząd z obciętą dotacją? Nie ma się co łudzić. Firmie PKP PR nie pomoże ani
300 mln dotacji, ani 500, ani 1000 ani 5000. Oni przeputają wszystko co
dostaną, nawet gdyby to było 100 MILIARDÓW DOLARÓW. Bo sedno tkwi w tym, że
oni nie chcą się zmienić. Mówiąc dosadnie, mają głęboko w dupie kolej i
pasażerów. I to jest prawdziwa przyczyna ich obecnych kłopotów. Tak naprawdę
to oni już od dawna prosili się o to co wydarzy się za kilka dni i w świetle
tego jak ironia brzmią słowa kogoś z kręgów PKP, że "...ograniczamy liczbę
kursów po to, żeby ratować przewozy na głównych liniach, tam gdzie jest
większy ruch" (przeczytane w Internecie). "Żeby ratować przewozy..." -
prawda jak to chwyta za serce? Najpierw rozpierdalali (przepraszam, ale
naprawdę nie znalazłem bardziej właściwego słowa) co się da, a teraz będą
ratować co się da. Szczyt heroizmu, naprawdę. Żeby wszystko było jasne. Ja
rozumiem, że nowego taboru nie weźmie się z powietrza i za darmo i akurat o
to nie mam pretensji. Ja nawet nie miałbym pretensji o te głupie relacje, bo
w końcu jeżeli pociąg jedzie dalej to i więcej to kosztuje. Ja mam pretensje
o to, że PKP PR nie zrobiły nic lub prawie nic w sprawach, które wymagały
jedynie dobrej woli czyli np. o skomunikowania. Nie upieram się, że gdyby te
były to rentowność pociągów natychmiast skoczyłaby o klikadziesiąt procent,
mnie chodzi o to, że PKP PR z WŁASNEJ WOLI nie chcą dokonać żadnych zmian na
lepsze. Bo skoro, delikatnie mówiąc, zaniedbują tak łatwe do przeprowadzenia
zmiany jak dobre skomunikowania to cóż mówić o dużo bardziej złożonych i
kosztownych (np. tabor)? Przez to swoje postępowanie oni tak naprawdę nie
dają powodu, żeby dać sobie pomóc. Ciągle tylko międlą te same slogany:
"nierentowny, nieopłacalny, niedochodowy" prawie nic nie robiąc w zamian,
nawet tych drobnych kroczków we właściwym kierunku. Przeciętny pasażer
słyszy o milionach złotych dotacji. Idzie na dworzec i widzi obskurny,
wysprejowany po dach tzw. pociąg. Dowiaduje się, że do "jego" stacji pociąg
nie dojeżdża - musi wysiąść na stacji X, odczekać 80 minut i ma przesiadkę
do stacji przeznaczenia. I za taką usługę przewozu kasa żąda od niego
bajońskiej kwoty. Czyż można się dziwić, że uważa, że dotacja dla kolei to
wyrzucanie pieniędzy w błoto? Czyż można się dziwić, że robi w tył zwrot i
idzie na dworzec PKS-u? Niech się PKP nie łudzą. Po 10 marca liczba
pasażerów spadnie o wiele bardziej niż sobie wyobrażają (głowę daję, że w
Ex-ach i IC-kach też - to wszystko to są naczynia połączone). Im się wydaje,
że jak zostawią 1 czy 2 pociągi na danej linii to wszyscy gremialnie
przesiądą się do tego jednego pociągu. Nie. Wtedy wszyscy gremialnie
pomaszerują na dworzec PKS i po jakimś czasie zapomną w ogóle, że przez ich
miasto przejeżdża coś poruszającego się po szynach. I taki będzie efekt tych
posunięć. Taki będzie efekt całej wieloletniej, beznadziejnej, destrukcyjnej
polityki PKP. Przecież nawet niektóre z tych cięć są chore. Czytam przecież,
że ten szynobus to jeździ pełny, a w tej Bipie to nie można znaleźć miejsca
itp. A mimo to takie kursy też idą pod nóż. Mało tego. Nie tak dawno
zachwycano się, że w sezonie pociągi do Łeby są pełniuteńkie. Planowano nowe
kursy, wzbogacanie oferty. I co widzę? Kasują sezonowy pośpiech
Katowice-Łeba, którym ZTCW podróżowało kilkaset osób. Pytam: Czy oni w ogóle
wiedzą cokolwiek o pociągach, którymi zarządzają? Czy oni w ogóle mają
pojęcie czym się zajmują? Boże Jedyny Na Niebie. Polska kolej istnieje
przeszło 150 lat. Półtora wieku. A wystarczyło 1/7 wieku, żeby to wszystko
obrócić niemal w pył. Niewyobrażalne. A jednak możliwe. Reasumując: uważam,
że PKP powinny jak najszybciej splajtować i oddać pole innym, normalnym
podmiotom. Takim, które rzeczywiście a nie wirtualnie chcą się zajmować
przewozami pasażerskimi w Polsce.
Pozdrawiam
Piotr
PS1. Dlaczego mam wrażenie, że zapowiadane IR-y okażą się kolejnym totalnym
niewypałem?
PS2. Kasują też Lublin - Kudowa. A czy nie można by puścić nocnego Lublin -
Jelenia Góra przez Kielce, Zawiercie, Katowice, Opole, Wrocław, a w sezonie
dołączyć do niego wagony do Kudowy odłączane w Opolu i na miejsce kursujące
przez Nysę, Kamieniec, Kłodzko? Skoro "nie opłaca się" tworzyć oddzielnego
składu? Czy ten pomysł też wymaga milionów PLN dopłat, żeby go zrealizować?
PS3. Mimo wszystko jestem optymistą. Żeby zaistniało dobro, najpierw musi
zginąć zło. Wierzę, że 10 marca to nie koniec lecz początek nowej ery,
początek nowej, prawdziwej kolei w Polsce. Być może okrojonej. Być może
nieobecnej w wielu miastach i miasteczkach. Ale rzeczywistej, prawdziwej,
mocnej tam, gdzie jej rola jest naprawdę ważna, zwłaszcza na trasach
łączących wielkie i duże ośrodki miejskie, które obecnie nie mają połączeń
tylko dlatego, że jedynie słuszny po(d)miot takie ma widzimisię (Lublin -
Radom - Łódź, Kielce - Łodź, Poznań - Gorzów, Gorzów - Zielona Góra, Płock -
Łódź, Płock - Toruń - Bydgoszcz, Płock - Warszawa, Łódź - Kraków - czy Wy,
Drodzy Koledzy, widzicie ile razy pojawia się tutaj Łódź? PKP PR uważa ją
widać za taką trochę większą mieścinę w środkowej Polsce, którą nie warto
zawracać sobie głowy). Trudne, ale możliwe do zrealizowania zadanie. I to
jest właśnie to optymistyczne "chociaż" z początku postu.

Druga edycja adrenaliny i hucznej imprezy!
RYK SILNIKÓW, PIĘKNE PANIE i MOC IMPREZY!
Rage-Race wraca w wielkim stylu! Po 2007 roku kiedy ponad 100-osobowa kawalkada 50 aut przejechała przez Polskę (W-wa – Łeba – W-wa) tworząc niezapomniany klimat imprezy w wybitnym towarzystwie, rozpoczyna się edycja 2008!
70 aut (max), 150 osób, rynki największych miast, łącznie prawie 100 pięknych dziewcząt z Rage-Race Patrol, kilka wieczorów niezapomnianych imprez w najlepszych klubach i wyjątkowy dla Rage-Race, jednocześnie niezapomniany klimat to właśnie nadchodząca edycja 2008! Dodatkowego smaczku dodaje tej edycji udział takich partnerów jak Martini, Tiger Energy Drink, Shell Helix, czy Time Trend których zamierzeniem jest ugościć uczestników i publiczność sposób należyty:)
Całość przedsięwzięcia otrzyma oprawę TVN’u Turbo, Dzień dobry TVN, Radia Eska Rock, oraz prasy: Aktivist, Gentleman, Dziennik Polska, KMH, Booom.pl, oraz wielu innych.
Rage-Race to pierwsze i największe w Polsce wydarzenie imprezowo-motoryzacyjne. To współzawodnictwo pomiędzy uczestnikami, 50 zadań na trasie, niecodzienne RoadShow wyjątkowymi autami. Jeżeli jeździsz 500 konnym mercedesem, lub busem obitym pluszem, jeżeli się wyróżniasz na ulicy TA IMPREZA JEST DLA CIEBIE !!!
Tutaj rywalizujesz o punkty, gdzie kluczem do sukcesu jest głowa na karku! W trakcie trwania imprezy przyjdzie Ci nie raz z niej korzystać kombinując jak nakarmić fokę, w Rucianych Nida, dowiedzieć się jak na imię ma Aptacy; kierowca PKS, policzyć przęsła w moście który wszyscy widzieli, ale nikt nie wie ile ma przęseł, lub złożyć spadochron,! ... Koniecznie nie zapomnij także o pewnej dozie dystansu do siebie i pamiętaj, że wygrywają tylko najlepsi!!! Na trasie doświadczysz masy wrażeń, wielkiej imprezy od rozpoczęcia do zakończenia edycji, ryku silników, 2.500 kilometrów trasy, pięknych dziewczyn z Rage-Race Patrol, mocy adrenaliny i największego bezpretensjonalnego FUN!
ROZPOCZECIE, BANKIET, PRZYGOTWANIA !!!
16 lipca 2008 (środa) o 16.00 Rage-Race 2008 oficjalnie rozpocznie się bankietem w hotelu Jan III Sobieski w Warszawie. Tego dnia wszyscy uczestnicy tegorocznej edycji oraz zaproszeni goście spotkają się aby przy gorących rytmach rozpoczynającego się Rage-Race poznasz resztę stawki, a pojazdy nabiorą bojowego wyrazu. Nakleimy na niej numery startowe, branding sponsorów i zamontujemy niezbędne oprzyrządowanie! Tu się okaże która z zakręconych ekip jak przygotowała się do startu i jak dziwne pomysły będziemy mieli okazję oglądać w tym roku!
Aby impreza nie traciła tempa, gdy tylko skończymy naklejanki", dokonamy premierowej prezentacji tegorocznej kolumny Rage-Race. Oczywiście najlepszym miejscem na tego typu pokaz będą oświetlone promieniami zachodzącego słońca, a później kolorowych neonów reklam, ulice centrum Warszawy. "Rage-Race Warsaw by night"; to żelazny punkt programu. Wsparcie P. Burmistrza Gminy Śródmieście ogromnie pomoże nam uniknąć korków przemierzając miasto w kolumnie 70 super-aut i obstawie władz!
Jeżeli z natury nie jesteś rannym ptaszkiem, to już 17 lipca (czwartek) czeka Cię pierwsze poważne wyzwanie! O godzinie 8:00 spotykamy się na starcie pierwszego etapu. Władze dzielnicy Warszawa-Śródmieście specjalnie dla nas udostępnią jeden z najbardziej malowniczych stołecznych punktów: Park Rydza Śmigłego skąd mamy doskonały wyjazd w trasę . Pierwsze załogi na trasę wyruszą już przed 9:00, zatem będzie to początek emocji!
TUTAJ SIĘ ROZPOCZYNA TRASA!
a co za tym idzie, emocja, adrenalina, walka (ale z głową Łączna trasa przez 3 dni zmagań wyniesie w przybliżeniu 2500 km. Na pierwszy rzut (dzień) zaplanowanych jest na trasie kilka gwoździ programu, w tym ocena swoich szans w konkurencji z samolotem, parkowanie tirem, wyścigi na dawnych lotniskach i tyle zadań, że zanim uświadomisz sobie, że masz dosyć, będziesz już na Wrocławskim rynku, gdzie wrocławianie tłumnie i jak zawsze serdecznie przywitają każde auto z osobna! Na rynku napięty program wśród pięknych dziewcząt Rage-Race Patrol, których nie zabraknie nawet najbardziej wymagającym estetom . Po show jakie damy na rynku, pojedynczo przenosimy się kilka metrów dalej do wrocławskiego Hotelu HP Park Plaza, który podejmie nas wyszukanym posiłkiem i bardzo komfortowymi pokojami dla złagodzenia cielesnych skutków podróży. Tutaj koniec driverowania, za to czas zabalować przy barach VIP klubu Lemoniada! Dla uczestników jak zawsze open-bar, którego nieodłącznym elementem będą produkty Martini i Tiger Energy Drink.
Dla zmęczonych przed czasem będzie kursować Rage-Race Bus, który za okazaniem identyfikatora uczestnika zabierze Cię do hotelu, na rynek, lub z powrotem do klubu.
Piątek 18 lipca... rano trzeba wstać... rano to jest... tak gdzieś po pierwszej, bo później już nie! Tak czy inaczej, nie bądźmy nieludzcy, nie wstaniemy o świcie.
Po regeneracji sił ruszymy w kolejny odcinek trasy. Wymagający odcinek bo jedziemy zaliczyć jedno duże zadanie, po którym pierwszy raz w Rage-Race odbędzie się ODCINEK NOCNY, podczas którego tak jak poprzednio Smarty będą wyczekiwały na Was na trasie, żeby zlecić do wykonania kolejne sprawności. Jedno jest pewne, przybijanie pieczątek za odpowiedź tak lub nie to już przeszłość. Przygotujcie się na konkurencje godne najlepszych załóg.
ale czy przy świetle księżyca radzisz sobie tak samo dobrze z orientacją w terenie jak za dnia! Pocieszającym jest fakt, że nawigowanie do mety odcinka nie powinno nastręczyć wielu trudności... będziesz się kierował do najbardziej rozgwieżdżonego miejsca nad polskim morzem Hotelu Amber w Międzyzdrojach! Tym razem aktywności wieczorno-nocne raczej będą miały na celu utulenie do kojącego snu, abyś rano stanął w pełni sił do ostatniego dnia rywalizacji. To będzie ostatnia szansa na podreperowanie swojego konta punktowego w ogólnej klasyfikacji Rage-Race 2008.
W sobotni słoneczny poranek 19 lipca już na starcie będzie sporo roboty. Jedziemy przez cały pas nadmorski, a kibicują nam rozgrzane ciała i rozchylone dekolty delikatnie osłaniające wycięte bikini! Jednym słowem, im dalej w las tym więcej drzew.... Postaramy się, aby specyficzny i urokliwy klimat lazurowego wybrzeża zagościł na północy Polski. Przejazd przez pas nadmorski z pewnością wszystkim dostarczy wiele fun'u. Uwaga na wczasowiczki, które z pewnością będą chciały złapać okazję! Całodzienny odcinek będzie obfitował w aktywności typowo morskie, nie zabraknie ekstremów, zadań na czas i myślenie. Być może to Tobie uda się m.in. dorwać Martiniego, czyli wygrać niecodzienne zadanie dedykowane trunkom Martini, które zostanie rozegrane według specjalnego scenariusza niezależnie od innych zadań Rage-Race 2008... kto wie...
Końcowym etapem RR 2008 będzie zawsze gościnny Gdańsk! Tam na wielkim placu pomiędzy Targiem Drzewnym i Węglowym, zlokalizowanym w bezpośrednim sąsiedztwie starówki i osławionego Neptuna, rozkwitnie życie Wioski Rage-Race. Nie tylko zamkniemy kilka pasów ruchu, wyłączymy z użycia parking na którym majestatycznie zaprezentują się auta, postawimy swoje namioty i stworzymy strefę Rage-Race, do której jak zwykle dostęp będą mieli nieliczni, czyli uczestnicy Rage-Race 2008.
Ze strefy Rage-Race do hotelu jest 15m. Swoja gościnnością powitają nas Hotel Wolne Miasto i Hotel Królewski (do Hotelu Królewski przez Motławę uczestników będzie wozić specjalnie przygotowana motorówka).
Po zakwaterowaniu i nasyceniu organizmów rarytasami przygotowanymi na specjalne zamówienie Rage-Race, rozpoczniemy noc finałową. W tym samym budynku, w którym jest zlokalizowany Hotel Wolne Miasto znajduje się klub Parlament, który z wielką pompą podejmie każdego z uczestników z osobna! Finał jest miejscem, w którym w pełnej okazałości zaprezentują się sponsorzy, swoistą „opieką” dopieszczą nastroje, a wyniki poszczególnych załóg przedstawią wybitni prowadzący! Nagrodą główną jest (poza wartościowymi pakietami sponsorskimi) Rage-Race Jackpot, który zostanie w całości przeznaczony na cel charytatywny.
Rage-Race to wybitna impreza, bo zrzesza nieprzeciętnych ludzi! Nie sam fakt, że masz dobry samochód czyni z Ciebie Rage-Race’ra, ale fakt, że pozostali cenią sobie fakt, że jesteś w ich gronie.
Udział w Rage-Race 2008 kosztuje 3.500 zł (brutto) od osoby, w tym wliczone jest m.in. zakwaterowanie w hotelach minimum 4*, kolacje, open-bar na całej trasie, kilkanaście małych zadań przy udziale Smartów i kilka dużych eventów (typu wyścig samochód-samolot), zabezpieczenie techniczne, podstawowe zabezpieczenie medyczne, opieka obsługi trasy.
A Ty? Spełniasz kryteria żeby wziąć udział w Rage-Race 2008?
Z początkiem czerwca rozpoczęła się selekcja załóg, ale masz jeszcze czas żeby się zarejestrować i potwierdzić swoje zgłoszenie! Do końca czerwca wszystkie załogi muszą zostać zakwalifikowane, potwierdzone i opłacone.
Jeżeli jeszcze tego nie zrobiłeś zgłoś swój udział na www.rage-race.pl/register.
Lato na szynach – wakacje z tańszym biletem
Wraz z nadejściem wakacji nastał sezon gorących kolejowych promocji. Niektóre są w sam raz dla plażowiczów. Inne dla podróżujących po kraju na innych niż nadmorskie trasach. Z „Regio karnetem” możemy jeździć dowolną liczbą pociągów po całej Polsce w wybrane trzy dni. A kupując w empiku książeczkę biletową „Wakacje z InterCity” pojedziemy np. ekspresem z Gdyni do Krakowa dwa razy taniej. Z kolei na bilecie „Ty i raz, dwa, trzy” zaoszczędzi niewielka grupa.
PKP Przewozy Regionalne
Bilet turystyczny
Oferta weekendowa, umożliwia nieograniczoną liczbę przejazdów w klasie 2 lub 1 pociągów osobowych i pospiesznych, od godz. 18 w dniu roboczym poprzedzającym bezpośrednio kolejno po sobie następujące dni wolne od pracy do godz. 6 pierwszego dnia roboczego następującego po tych dniach (czyli najczęściej od 18 w piątek do 6 w poniedziałek).
„Bilet turystyczny” jest biletem imiennym. Jechać z takim biletem może tylko ta osoba, dla której został wystawiony. Bilet jest ważny z dokumentem tożsamości, którego numer właściciel wpisuje na bilecie przed rozpoczęciem pierwszego przejazdu. Liczba przejechanych kilometrów, pociągów i przesiadek – nieograniczona.
„Bilet turystyczny” kupimy wyłącznie w kasie biletowej – u konduktora go nie dostaniemy. Kosztuje 60 zł w klasie 2 pociągów osobowych i pospiesznych oraz 80 zł w klasie 1 pociągów osobowych i pospiesznych. Łącznie z biletem lub po okazaniu go możemy kupić bilet ze zryczałtowaną opłatą na wielokrotny (10 zł) lub jednorazowy (4,50 zł) przewóz roweru.
Ponadto bilet turystyczny w komunikacji przygranicznej z Niemcami i Czechami umożliwia przejazd do stacji przygranicznych. W Niemczech: Löcknitz, Tantow, Küstrin-Kietz, Frankfurt (Oder), Görlitz. W Czechach (tylko w sobotę i niedzielę): Cesky Tesin, Lichkov, Petrovice u Karvinné, Bohumín. Do tych stacji honorowane są również bilety ze zryczałtowaną opłatą na wielokrotny lub jednorazowy przewóz roweru.
Połączenie w dobrej cenie
Działa tylko na Wybrzeżu. Pojawiło się na ośmiu nowych trasach, m.in. Kołobrzeg – Trzebiatów (4 zł), Sławno – Darłowo (3 zł) i Koszalin – Sławno (5 zł). Cały czas mogą skorzystać z niego mieszkańcy Szczecina wybierający się do Świnoujścia (13 zł), Kamienia Pomorskiego (9 zł) i Trzebiatowa (12 zł), a także podróżujący między Koszalinem a Kołobrzegiem (6 zł). „Połączenie w dobrej cenie” obowiązuje w 2 klasie pociągów osobowych. PKP chce tymi biletami konkurować z PKS i właścicielami prywatnych busów. Zachęca ceną i możliwością zabrania do pociągu większego bagażu, roweru, wózka dziecięcego.
Ty i raz, dwa, trzy
Nowość na polskiej kolei, takiej oferty jeszcze nie było. Promocja pod nazwą „Ty i raz, dwa, trzy” została pomyślana dla tych, którzy w tej samej relacji, klasie i kategorii pociągu PKP Przewozy Regionalne (osobowy lub pospieszny) podróżują w towarzystwie jednej, dwóch lub trzech osób. Pierwsza osoba kupuje bilet normalny, a pozostałe tańsze, nawet o jedną trzecią.
Bilety (jednorazowe, na przejazd w jedną stronę) można kupić zarówno w kasie, jak i u konduktora w pociągu. Oferta obejmuje dowolne relacje w Polsce (np. z Przemyśla do Szczecina lub z Wrocławia do Kłodzka). Bez problemu z promocji mogą skorzystać osoby przewożące wózek dziecięcy, rower lub psa – muszą jednak pamiętać o kupnie dodatkowego biletu ze zryczałtowaną opłatą.
Przykładowe ceny:
Warszawa – Wrocław, 385 km, 2 klasa poc. pospieszny, pierwsza osoba – 51 zł, druga, trzecia i czwarta – po 36 złPoznań – Szczecin, 214 km, 2 klasa poc. pospieszny, pierwsza osoba – 39 zł, druga, trzecia i czwarta – 28 zł
Regio karnet
To nazwa imiennego biletu, z którym możemy wiele razy jechać pociągami w trzech dowolnie wybranych przez nas dniach, w ciągu dwóch kolejnych miesięcy od daty kupna lub daty wskazanej przez nas na karnecie. „Regio karnet” kosztuje 130 zł. Obowiązuje do 13 grudnia 2008 r. (koniec obowiązywania rozkładu jazdy). Pasażer sam wybiera sobie termin zakupu, trasę oraz dowolną liczbę pociągów i kilometrów, które chce przejechać w wybrany dzień lub dni. Można też kupić kilka karnetów, ograniczeń nie ma. „Regio karnet” obowiązuje w pociągach osobowych i pospiesznych PKP Przewozy Regionalne w klasie 1 lub 2.
Jest to jedna z najciekawszych ofert spółki PKP Przewozy Regionalne, szczególnie możliwość podróżowania w klasie 1, która zwykle jest o 50 procent droższa od klasy 2 i mniej zapełniona.
Zasady korzystania z „Regio karnetu”:
- karnet możemy kupić wyłącznie w kasie (u konduktora nie)
- przed rozpoczęciem pierwszego przejazdu właściciel karnetu musi na nim wpisać numer dokumentu umożliwiającego stwierdzenie tożsamości (np. dowodu osobistego)
- integralną częścią biletu jest dołączony do niego karnet – bez niego i dokumentu potwierdzającego tożsamość właściciela, którego numer został wpisany na karnecie, jest on nieważny
- przed rozpoczęciem przejazdów w danym dniu musimy uzyskać w kasie biletowej lub u konduktora (bezpłatnie) oznaczenie daty wyjazdu na karnecie (pieczątkę)
- wybrany przez podróżnego i wskazany na karnecie dzień datowania liczy się między godzinami 0.01 a 24. Do północy podróż powinna się zakończyć, poza przypadkiem, gdy przejazd odbywa się bez przerwy pociągiem bezpośrednim, np: pociąg „Przemyślanin” z Przemyśla Gł. odjeżdża o 17.45, do Świnoujścia przyjeżdża o 11.01.
Bilet nadmorski
W sprzedaży jest od 21 czerwca. Kupić go mogą podróżni planujący przejazd na odcinkach: Słupsk – Ustka lub Lębork – Łeba. Na pierwszym z nich cena wynosi 3 zł, na drugim 4 zł. Są też ulgi. Oferta jest ważna w wagonach 2 klasy pociągów osobowych i pospiesznych.
PKP InterCity
Wakacje z InterCity
W zeszłym roku podróżni cieszyli się książeczką biletową „Wakacje pierwsza klasa” (dwa bilety na pierwszą klasę w cenie 100 zł plus ceny miejscówek), a w tym roku PKP InterCity oferują zmodyfikowaną wersję pod nazwą „Wakacje z InterCity”. Tym razem jest to książeczka biletowa na dwa przejazdy w 1 klasie i jeden w 2 klasie w pociągach InterCity i ekspres (bez EuroCity i Tanich Linii Kolejowych).
Kosztuje 150 zł. W zależności od długości relacji i klasy pociągu oszczędzamy więc od 30 do 50 procent zwykłej ceny.
Do każdego przejazdu musimy jednak dokupić miejscówkę – za 10, 18 lub 25 zł, w zależności od rodzaju pociągu. Książeczek nie dostaniemy w żadnej kasie biletowej. Możemy je kupić tylko w salonach Empiku od 27 czerwca do końca sierpnia.
Oferta dotyczy pociągów jadących od 1 lipca do 30 września. Sami wybieramy dzień, pociąg, długość trasy (przy wykorzystaniu jednego biletu musi to być pociąg bezpośredni). Sami wypisujemy sobie relację na jednym z blankietów biletu. Trzeba pamiętać o wpisaniu imienia i nazwiska (bilety książeczkowe są imienne) oraz numeru dowodu lub paszportu – bez tego bilet jest nieważny. Wypisany blankiet należy podbić jeszcze przed wyjazdem w kasie lub u konduktora kolejową pieczątką z datą. Książeczka – w tym bilety – nie jest ważna bez okładki.
Warto zaopatrzyć się w ten bilet w miarę wcześniej, bo w zeszłym roku bilety znikały jak ciepłe bułeczki, a ich liczba była ograniczona.
Weekend z miejscówką
Zmieniły się zasady dawnych „Biletów weekendowych” spółki PKP InterCity (przypomnijmy: niehonorowanych w pociągach osobowych i pospiesznych spółki PKP Przewozy Regionalne). Jeśli dużo podróżujemy w soboty i w niedziele, to teraz możemy zaopatrzyć się w bilet nazwany „Weekend z miejscówką”.
Zmiana polega na konieczności wykupienia miejscówki, ale za połowę ceny: 2,50 zł na pociąg Tanich Linii Kolejowych (TLK), 5 zł na pociąg ekspresowy (Ex), 12,50 zł za pociąg InterCity (IC) oraz 9 zł w wybranych pociągach InterCity: „Baczyński”, „Kiliński”, „Korfanty”, „Pilsko”, „Wysocki”, „Rejtan”, „Wyspiański”. W pociągach EuroCity (EC) nie możemy z takiego biletu korzystać.
„Weekend z miejscówką” jest ważny od godz. 20 w piątek do 24 w niedzielę (przejazd musi zakończyć się najpóźniej o godz. 24 ostatniego dnia wolnego od pracy). W tym czasie można na nim jeździć dowolną liczbą pociągów i przesiadać się nieograniczoną liczbę razy. Jednak musimy mieć miejscówkę na każdy pociąg, którym jedziemy.
Bilet opiewa na 2 klasę w pociągach TLK, ekspresowych i InterCity oraz w kuszetkach TLK (jeśli wykupimy miejscówkę do leżenia). Kosztuje 99 złotych. Nawet w przypadku wyjazdu tam i z powrotem, np. z Wrocławia do Warszawy, już jedziemy, płacąc około 30 procent taniej. Im więcej przejedziemy, tym więcej zaoszczędzimy.
L@to z e-IC
Z promocji o tej fikuśnej nazwie możemy skorzystać w lipcu oraz sierpniu, ale bilet musimy kupić w Internecie na stronie www.intercity.pl. Zryczałtowana cena całkowita z miejscówką to 59 zł. Obowiązuje w 2 klasie pociągów IC i Ex jeżdżących od 1 lipca do 31 sierpnia:
- „Neptun” i „Norwid”, Warszawa Zach. – Gdynia Gł.
- „Artus”, Gdynia Gł. – Warszawa Zach.
- „Kaszub”, Gdynia Gł. – Warszawa Centralna
- „Wysocki”, Warszawa Wsch. – Gliwice i odwrotnie
- „Korfanty”, Warszawa Wsch. – Gliwice i odwrotnie
- „Pilsko”, Warszawa Wsch. – Bielsko-Biała Gł. i odwrotnie
- „Nida”, Gdynia Gł. – Warszawa Wsch. (pociąg nie jedzie przez Warszawę Centralną) – Kraków Gł.
- „Nida”, Kraków Gł. – Kielce – Warszawa Centralna – Gdynia Gł.Zaletą L@to z e-IC jest to, że możemy go kupić (wydrukować) w biurze lub w domu i w dodatku jechać taniej. Im wcześniej spróbujemy kupić taki bilet, tym większa szansa, że go dostaniemy, bo liczba w promocji jest ograniczona. Płacimy kartą płatniczą, kredytową lub przelewem online.
Letni odjazd
Od 1 lipca do 31 sierpnia podróżujący pociągami IC „Neptun” (Warszawa – Gdynia) oraz IC „Artus” (Gdynia – Warszawa) w klasie 2 mogą kupić bilet „Letni odjazd” za 25 zł (całkowita cena biletu z miejscówką), czyli prawie cztery razy tańszego niż pełna cena. To odpowiedź na tani przyspieszony pociąg osobowy spółki samorządowej Koleje Mazowieckie, który jeździ w wakacje z Warszawy do Gdańska i Gdyni, a nazywa się „Słoneczny”.
Ilość takich biletów jest jednak ograniczona. „Letni odjazd” można kupić tylko w kasach z elektroniczną rezerwacją miejsc – u konduktora ani przez Internet ich nie dostaniemy. Kupując bilet w kasie, musimy zaznaczyć, że chcemy „Letni odjazd” oraz na jaki pociąg i jaką relację, w przeciwnym wypadku pracownik kasy kolejowej może nie wiedzieć, o jakiego rodzaju promocje nam chodzi.
Źródło : Rzeczpospolita